Tak się kończy zamiatanie śmieci pod dywan. "Nie mówmy o tym glośno", "Ma swoje zasługi", "Jest legendą".

I potem byle aktoreczka ze łzami w oczach powtarza bolkowe farmazony, które brzmią o wiele lepiej z ust tłumacza niż z gęby tego cwaniaka. Ufa mu.. bo w sumie dlaczego by miała nie ufać, skoro jego łajdactwa zamietliśmy pod dywan i nikt nie miał się okazji o nich dowiedzieć (ani o jego tępocie i głupocie).
Pobierz
źródło: comment_BeZgroDLqmCEWR51mtoNkUSZpFRSuFVT.jpg