To jest klimat szalonych lat 90. Skinheadzi z Lechii Gdańsk, przy prawdopodobnie przymykającej oko policji, rozbijają wspólny wiec Gwiazdy, Walentynowicz i anarchistów na którym szkalowany jest @lechwalesa
Siedzę sobie sam, dzieci i żona dawno śpią... Po raz n-ty YouTube serwuje mi retrospekcję, z każdym kolejnym utworem (z listy po prawej), coraz głębiej wciągając mnie w historię mojego życia, aż do dzieciństwa... trafiam na kawałek, przy którym oczy nagle tracą ostrość i lekko wilgotnieją... Jak dziś pamiętam, kiedy anteny satelitarne (analogowe - nie do wiary!) były przywilejem dla najbogatszych. Jedyny program muzyczny z prawdziwego zdarzenia widziałem raz, podczas wizyty u
zwracam sie do was z prosba o wskazanie mi tytulu serialu lekko s-f/fantasy ktory w latach 90 leciał na Polsacie, a w ktorym wystepowaly przedziwne stwory (chyba dwunozne) o gębach przypominajacych hipopotamy. Obok nich wystepowali tez 'normalni' ludzie, te stwory byly raczej w tle.
laczej stawiam na klimat s-f, ale bez wielkich technologii, tylko raczej 'brudne'. kojarzy mi sie bieganie po lasach, anie
Ten powtarzający się bit przez cały utwór, wirtuozi trzech klawiszy na kibordach casio, słowotok murzyna i arie operowe kobiet :)... Idę szukać swoich starych foliowych dresów, zakładam łańcuch i lecę na miasto (⌐͡■͜ʖ͡■)
Mirki, doznałem reminiscencji czy jak jej tam. Przypomniał mi się film, fragment filmu oglądanego jakieś 15-20 lat temu, w Polsacie, jakieś S-F, jakaś planeta piaszczysta, jakieś glutowate stworki, główny bohater idzie po jakiejś plaży i mówi "Woda woda, wszędzie woda i nic do picia"