via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@aksal89: no a później na płyty w różnych kształtach, pojemnościach. U mnie w mieście powiatowym , pamiętam taka sytuację jak ludzie na parkingach sprzedawali kasety z torby, bagażnika, były to składanki hitów, nazywane Viva vol. 1, vol. 2 itd. utworyb nie były oryginalne, tylko na trackliscie było napisane "z repertuaru" i było to śpiewane i grane przez jakichś amatorów xD kiedyś mi wcisnęli komplet 8 części Vivy za 32zl xD to
Szukam tytułu filmu którego kiedyś widziałem. Film z lat 90, wczesne 2000. Komedia. Akcja dzieje się na tropikalnej wyspie. Jakiś morderca zabija obsługę kurortu i gości. Był tam jakiś hindus/arab instruktor tenisa który nie mógł zaruchać i miał dialog przy barze coś w stylu "dasz wiarę że on nigdy nie pogrążył wacka". Tylko tyle pamiętam. Ktoś coś?
#kino
#filmy
#komedie
#gimbynieznajo
#lata90
Mark Knopfler jest Królem gitary tak jak szczupak jest królem wód, nie da się zmienić rzeczywistości.
Kiedyś były czasy, tera to czasów nie ma w ogóle.(,)
Ta muzyka płynie prosto z serducha brachu ()
być takim #zakolak jak Mark Knopfler to lepiej jak być turbochad3000 #changemymind
i ten moment od 2:17 jak ogarnął, że dobrze mu wszedł refren i się rozgląda czy
Wezzu - Mark Knopfler jest Królem gitary tak jak szczupak jest królem wód, nie da się...
Chleb "z metką", "chleb baltonowski". Niegdyś najpopularniejszy. W latach 80-90' (moje dzieciństwo), pamiętam jak mama przynosiła ze Społem, od razu odkrajałem "piętkę" i jadłem z masłem. Jezu. To był orgazm. Dziś niby są dalej te chleby zwykłe, pszenne, ale jednak to już nie to samo. Teraz gluten to fujas. ( ʖ̯)

#lata90 #nostalgia #lata80 #kiedystobylo #90s #80s
Pobierz Uniczek - Chleb "z metką", "chleb baltonowski". Niegdyś najpopularniejszy. W latach 8...
źródło: comment_1603304272Oh4lJv4OwKcuTmdBENyoz0.jpg
@Uniczek jak byłem w liceum, to na weekendy wracałem do rodzinnego miasta. Sobotni poranek to był spacer na rynek, gdzie ok 6 rozkładała się pani Sapelakowa. W jej asortymencie były domowe pomidory, domowy twaróg, domowa śmietana, domowe masło i szczypiorek. Zawsze brałem tego w opór. Wracając zachodziłem do piekarni pani Radkowej. Co to był za zapach. Mieli piekarnię na tyłach domu. Chleb było czuć z 300 metrów. Tam brałem jeszcze ciepły chleb,