Nawiązując do ostatniej gównoburzy o noszeniu noża / scyzoryka przy sobie opowiem wam moje małe #truestory.
Miejsce akcji: #pracbaza

bądź mną
praca biurowa, 8h przy kompie
pierwsza czynność po przyjściu do pracy: kuchnia -> ekspres -> czarna substancja
kawa taka dobra
perystaltyka jelit tak mocno pobudzona
pojawia się zwiastun nadchodzącej defekacji w postaci cichego, ale kwaśnego bąka
do pokoju wchodzi loszka z marketingu 8/10
cotamslychac.wav
zastanawiaj się czy czuje ten smród,
#psy #pies #kupa Ja #!$%@? jacy ludzie są #!$%@?. Jako prawilny obywatel i mieszkaniec osiedla zbieram kupę po swoim psie. I zawsze wyrzucam do najbliższego kosza na osiedlu by nie chodzić z tą śmierdzącą bombą.
Dzisiaj się przyczepiła do mnie pani (lat 50-60) że wyrzucam do kosza przy jej oknie. No to mówię że co za różnica do którego wyrzucam - śmietnik to śmietnik. Mówię jej, że zawsze wyrzucam do najbliższego i
Mirki w sumie śmieszny temat ale jestem ciekawy czy też tak macie. Otóż jak ciśnie Was kupsko xD i macie jeszcze trochę do domu i gdy już dotrzecie do łazienki to nagle włącza się jakiś przycisk i ledwo co możecie utrzymać? Czasem się zdarzy, że już w locie na sedes kupa spada i w ułamkach sekundy zdążę usiąść xD zawsze jak już jestem w kiblu takie coś #kupa #heheszki #tagujtogowno #gorzkiezale
Wracam w nocy do domu samochodem... co chwila jak nie hebel żeby ominąć zająca, to slalom gigant celem nietrafienia liska chytruska (ostatni pękł na pół odgryzając pół zderzaka toyoty auris - na szczęście służbowej, przypał że był to furant zastępczy). Kiedy już uśmiechnąłem się wychodząc z ostatniego zakrętu w lesie z asfaltu poderwała się sowa do lotu... ptaki ponoć mądre... mi się trafiła taka z depresją i bez recepty na prozac. Zamiast
@vesterr: poniekąd miałem przyjemność... na szczęście jako okupant kanapy za miejsce szofera... z przodu adrenalina na pewno przekracza dopuszczalne normy...