Ale pieprzą o tym Cyprze. (jako że ma siostra zdradziła białą rasę i związała się z raczej ciemniejszym Cypryjczykiem - swoją drogą dyrygentem - to mam wiadomości z pierwszej ręki). Ludzie są spokojni, bo większość i tak żyje na kredyt, dodatkowo nie było większego stresu bo i tak mieli kilkudniowe święto. Bardziej ich wkurzała niepewność; dostęp do gotówki z bankomatów mieli - nie wolno było tylko korzystać z rachunków oszczędnościowych. Największy problem
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach