Dzisiaj próbowałam pojechać pociągiem z Wrocławia do Leszna Górnego i wzięłam ze sobą rower, bo pogoda ładna i trzeba skorzystać. Bilet kupiłam kilka godzin wcześniej przez stronę koleo.pl, odjazd o 8:21. Spóźnił się 10 minut, ludzi na peronie jak mrówków, zmieścili się na styk, niestety ja nie miałam szans wejść z rowerem i plecakiem, no chyba żebym po nogach pasażerom jeździła. Obsługi pociągu nie widziałam, idąc wzdłuż peronu szukając miejsca, zamknęli mi
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@marihlana123: @Alicjas45: kupiłam bilet oczywiście z opcją przewozu roweru. Sęk w tym, że skład był mniejszy niż powinien, były tylko takie końcówki pociągów z jednej i drugiej strony, nie było dwóch przegubów/wagonów pomiędzy nimi. Niektóre tramwaje są chyba dłuższe
@gumpa_bobi: jedno i drugie jeździ po polskich torach, poza tym niedługo spółki się połączą: https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/pkp-ma-byc-holdingiem-zalozenia-sa-gotowe,93,0,2402141.html
  • Odpowiedz
Jak ludzie ludziom komplikują los. Ten mały czerwony gnojek jest taki sam:
– we wrocławskim tramwaju: jak nie wciśniesz to nie wysiadasz
– we wrocławskim autobusie: jak nie wciśniesz to i tak wysiadasz, chyba że przystanek na żądanie, to wtedy wysiadasz tylko jak wciśniesz
– w pociągu #kolejedolnoslaskie: jak go wciśniesz to nie wysiadasz do czasu wyjaśnienia, po co wciskałeś (nie wiem, nie sprawdzałem, ale łudząco podobny przycisk przy drzwiach ma
Juzef - Jak ludzie ludziom komplikują los. Ten mały czerwony gnojek jest taki sam: 
...

źródło: comment_m5lnfmuHBr8pgdBrj7hKXCKnkoBhiAnU.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@piotre94: większość rodowitych mieszkańców wrocławia przyjechała przecież 60 lat temu z takich wiosek i jakoś się zasymilowali xD Oczywiście słowianie nie są zdolni przejąć niemieckiej kultury i etosu pracy, ale przynajmniej chodniki odśnieżają zimą
  • Odpowiedz
UWAGA!!!
Do jeżdżących PKP z kupioną naklejką do legitymacji.

Dzisiaj była kontrola i kontrolerzy mieli jakieś urządzonko do zczytywania chipów z legitek. 2 kolesi wpadło (siedzieli razem), kontroler zabrał dokument, nie dał się ubłagać i skierował sprawę na policję, że podrobiono dokument. Podobno straszną lipę za to można mieć.

Oprócz tego jeszcze jednej dziewczynie sprawdzili tak legitkę, a inni studenci tylko pokazali legitkę, ale im chipów kontrolowali. Widocznie wybiórczo podejrzanych tak mocniej tylko kontrolują. Nie
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zachęcony komentarzami pojechałem do tego całego Drezna pół roku temu. Niedziela wydawałoby się szczyt turystyczny. Na pokładzie dwoje dziadków z jakiejś przesiadki, ja i kierpoć. Na początek wyjeżdżaliśmy z Wrocławia przez coś w rodzaju wysypiska, trawsko wymieszane ze śmieciami. Chojnów, Pieńsk pozarastane perony, w Pieńsku pies na peronie chciał zagryźć konduktora mały agresywny kundel, chyba nikt tam nie chodzi. Bolesławiec z perspektywy wiaduktu ni rów to ni ściek, jakaś brudna maź płynie,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach