Zorro przyjezdza na koniu do kochanki ktora mieszka na 10. pietrze. Mowi do konia: -Jakby co, to ja skacze i uciekamy...
No to juz sie zaczelo "bara bara" i nagle dzwonek do drzwi, zorro chce uciekac a tu kobieta:
-Nie, zaczekaj to tylko sasiad po make.
Z: -No dobra
No to juz sie zaczelo "bara bara" i nagle dzwonek do drzwi, zorro chce uciekac a tu kobieta:
-Nie, zaczekaj to tylko sasiad po make.
Z: -No dobra


















- Zasłałem łóżko.
- To świetnie! - odpowiada recepcjonistka
- No właśnie raczej nie. Mam wadę wymowy. - odpowiada gość
#kawal #suchar