#dziendobrybot

WITAM! ( ͡º ͜ʖ͡º)

Dziś jest niedziela, 17 stycznia 2016 r.
Jest to 17 dzien roku (tydzień 3).
Do pierwszego dnia wiosny zostało 64 dni, a do końca roku 349.
W Polsce słońce wstało o 07:34 a zajdzie o 15:57.

Imieniny obchodzą: Antoni, Rozalinda, Alba, Jan, Julian, Merul, Przemił, Roselina, Rosław, Rosława, Rościsław, Sulpicja, Sulpicjusz, Teodor


Starsze małżeństwo wybrało się do doktora. Najpierw wchodzi dziadek.
Lekarz na wejściu pyta go jak minął mu dzień?
On na to: Wspaniale! Bóg jak zwykle był dla mnie miłościwy. Gdy wszedłem dziś do kibla zapalił mi światło, a jak skończyłem to zgasił - cieszy się zadowolony...
Doktor z politowaniem pokiwał głową, przepisał leki i podziękował za wizytę.
Następnie weszła żona. Lekarz opowiedział jej co przed chwilą usłyszał od jej męża, a ta;
Szła sobie wredna świnka lasem i spotkała liska.
- Cześć, świnko! - zawołał przyjaźnie lisek.
- #!$%@?, ryży popaprańcu - odkrzyknęło prosiątko i poszło dalej.
Spotkało wilka.
- Witaj, świnko. Co słychać?
- Wal się na ryj, siwy #!$%@? - krzyknęło prosiątko i pomaszerowało.
Spotkało wróżkę.
- Czego? - warknęło.
Wróżka uśmiechnęła się życzliwie.
- Och, jakie ty jesteś niegrzeczne - zachichotała.
- Dlatego zamiast trzech spełnię tylko dwa twoje życzenia. Mów.
Poszedł facet z buldogiem do parku, a tam odbywały się wyścigi hartów. buldog mówi do faceta:
- zapisz mnie proszę. na pewno wygram! zobaczysz...
- co ty buldog, nie dasz rady.
- mówię ci, że dam. proszę zapisz mnie
więc zapisał facet buldoga na wyścigi. po chwili wszystkie psy stanęły na starcie, a wśród nich buldog. sędzia dał znać, otworzyły się boksy i psy wystartowały. pierwsze okrążenie i buldog przebiega linię mety
Wigilijny poranek. Żona budzi Stefana o 7.00.
- Stefan, no Stefan, nie mam masła. Słyszysz?
- A co ja na to poradzę.
- Ubieraj się i idź do sklepu.
- Ale ja nie wiem gdzie jest w sklepie masło. ( kombinuje Stefan)
- Wejdziesz, naprzeciwko kasy są lodówki, w pierwszej jest mleko, a w drugiej masło, idź. Stefan wstał, ubrał się poszedł do sklepu. Przeszedł obok kas, podszedł do lodówki, wyjął masło