Franz z Hitlerem przesł#!$%@?ą jednego z żydów gdzie schował swoje złoto. Wpadli na pomysł, że będą go upijać dzień w dzień od rana do wieczora wódką to może w końcu się wygada. Po tygodniu niestety nie było żadnych rezultatów. Wówczas Hitler odparł:
- dobra, do pieca z nim
na to Franz:
- poczekaj wodzu, mam pomysł, dziś znowu go upijemy ale jutro rano nie damy mu klina
- jesteś potworem Franz -
Znacie kawał o papudze?
Facet trzymał papugę. Papuga nasrała mu do rosołu. Na drugi dzień znów się to powtórzyło. On rozzłoszczony mówi do niej:
- Jeśli jeszcze raz nasrasz mi do rosołu, a obskubię cie i wystawie na balkon.
Papuga się nie przejęła i znów nasrała mu do rosołu. Zgodnie z obietnicą obdarł ją z piór i wystawił na balkon. Papuga zauważyła idącego ulicą łysego faceta:
- Eee, ty łysy!!
- Co?
NAUKA RADZIECKA
Radzieccy neurolodzy odkryli nerw łączący oko bezpośrednio z dupą.
Kiedy ukłuli pacjenta igłą w dupę, w jego oku pojawiła się łza. Kiedy wbili tę samą igłę w oko, pacjent się zesrał
#kawal #humor
Środek nocy, pijany facet dzwoni do drzwi. Otwiera mu kobieta. Pijany do niej:
- Zieńńń dbry. Szy ja tu mieszkam?
- Nie, nie mieszka pan tutaj.
Trzasnęła drzwiami. Za chwilę znowu dzwonek do drzwi.
- Zieńńń dbry. Szy ja tu mieszkam?
- Nie mieszka pan!
Sytuacja powtarza się jeszcze kilka razy. Aż w końcu pijany nie wytrzymuje.
- Zieńńń dbry. Szy ja tu mieszkam?
- Nie mieszka pan tutaj, do jasnej cholery!
Na budowie, podczas szkolnej wycieczki:
- Bardzo ważne jest noszenie kasków. Znałam chłopca, który nie nosił kasku. Pewnego dnia spadła mu cegła na głowę i zabiła go na miejscu. Znałam też dziewczynkę, która chodziła w kasku i gdy spadła jej cegła na głowę, uśmiechnęła się i poszła dalej.
Na to odzywa się Jasiu:
- Ja ją znam. Mieszka w naszym bloku. Do tej pory chodzi w kasku i się uśmiecha.

W pewnym supermarkecie klient poprosił młodego sprzedawcę o pół główki sałaty. Niestety chłopak zaczął odmawiać. Klient był nieugięty i bardzo napierał, więc sprzedawca poszedł na zaplecze zapytać kierownika.
Przychodzi i mówi:
- Panie kierowniku jakiś palant chce kupić pół główki sałaty.
W tym momencie obejrzał się, a za nim stoi klient i patrzy na niego, więc szybko dodaje:
- A ten miły pan reflektuje na drugie pół główki!
Kierownik się zgodził, ale