W sam raz na niedzielę:

Kaznodzieja wygłasza niedzielne kazanie na temat przebaczenia. Po płomiennej przemowie pyta zgromadzonych:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Mniej więcej połowa wiernych podnosi ręce do góry. Niezadowolony kaznodzieja kontynuuje kazanie. Mija 20 minut i znowu pyta:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Tym razem zgłasza się jakieś 80% osób. Kaznodzieja zawiedziony wraca do kazania. 30 minut minęło. W końcu przerywa i pyta:
-
Małżeństwo, nowy dom, piękna łazienka z wieloma lustrami.
On poszedł zaprosić na parapetówkę, a ona naga zaczęła tańczyć w łazience patrząc na swoje piękne ciało.
Zrobiła szpagat i się przyssała!
Mąż wraca, patrzy, łapie pod pachy, próbuje podnieść... nic!
Dzwoni po majstra.
Ten patrzy i mówi:
- Panie, trzeba kuć!
- Co Pan? Gres z Włoch za 4 tys. euro!
- Jest inna metoda, ale może się nie spodobać.
- Panie, wszystko
Rozmawiają dwa rozowe paski.
A: Mój niebieski przestał pić!
B: O, a jak to się stało?
A: Stary, sprawdzony sposób. Włożyłam zdechłego kota do miski, zalałam go wódką i postawiłam w łazience. Jak to zobaczył, to od tamtej pory nic nie pije.
B: Super! Ja też tak zrobię!

Następnego dnia:

B: Nie pomogło. Wracam z pracbazy, a mój niebieski siedzi pijany nad tą miską, wyżyma tego kota i powtarza: "Jeszcze kropelkę, koteczku".
Tata i mama Jasia mieli iść na kolacje z okazji rocznicy, a Jasio miał zostać sam.
Tata postanowił puścić mu bajki na słuchawkach.
Gdy rodzice wrócili z kolacji tata zobaczył Jasia walącego głową o okrwawioną ścianę i krzyczącego "chcę!".
Tata zakłada słuchawki a tam:
- Chcesz opowiem ci bajeczkę...chcesz opowiem ci bajeczkę...chcesz opowiem ci bajeczkę...
#dowcip #heheszki #humor #zart #kawal #jasiu
Mirkowi z wykopu żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i tylko jedno słowo: GIGACHAD...
Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i
r.....y - Mirkowi z wykopu żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i tylko jedno sł...

źródło: comment_ZaVLc5MTkzLsm527cVJON24SoKmc5LLA.jpg

Pobierz
Przychodzi Jasio w odwiedziny do dziadka.
Nagle pod kominkiem spostrzegł skórę tygrysa.
Mówi do dziadka:
- Dziadku, dziadku, opowiedz mi jak to było z tym tygrysem!
- Wybrałem się kiedyś do lasu. Wziąłem ze sobą strzelbę, tak na wszelki wypadek. Idę sobie, idę, wtem słyszę, a w krzakach czai się tygrys. No to ja PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu PACH, PACH,
Nauczycielka pyta dzieci jakie mają zwierzątka domowe:
- Ja mam pieska - zgłasza się Maciek
- Ja mam kotka - mówi Marysia
- A ja mam węża - powiedział Jasio
Pani bardzo się zdziwiła, więc dopytuje Jasia:
- Jasiu, naprawdę? A jakiego węża?
- A takiego! - odpowiedział Jasiu, po czym rozpiął rozporek, wyciągnął fiuta i zaczął nim machać na prawo i lewo. Cała klasa w śmiech, nauczycielka zdenerwowana krzyczy na Jasia:
Przychodzi Jasiu do burdelu z rozjechaną żabą oraz skarbonką i mówi do burdelmamy:
- Dzień dobry. Czy jest pani chora na AIDS?
- Dziecko, po co ci pani chora na AIDS?
- No bo czy jeśli będę uprawiał seks z panią chorą na AIDS, to będę chory na AIDS?
- Tak.
- A czy jeśli moja opiekunka przyjdzie do mnie jak co dzień i będzie mnie molestować, to czy będzie chora na