Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@IC_XC_NIKA Rozumiem Cię i pocieszę, że jako wierzący (jeśli nim jesteś) nie jesteś zobligowany by w nie wierzyć. Tak mówi Kościół. Najważniejsze jest to, co jest zawarte w Ewangelii. Aczkolwiek jeśli pokładasz ufność w Kościele, możesz zaufać tym objawieniom, które są zatwierdzone przez Kościół, bo nie stoją w sprzeczności z tym, o czym nauczał Chrystus i co głosi Kościół. Tak jest z objawieniami siostry Faustyny.

Kościół dość ostrożnie podchodzi do objawień,
  • Odpowiedz
Tak sobie myślę o #chrzescijanstwo a szczególnie #katolicyzm . Wiecie co jest strasznego w katolicyzmie? Że jak jesteś księdzem i np. po 20 latach dobrej służby zmienisz zdanie i chcesz być z kobietą, to normalny (nawet nie dobry, ale po prostu normalny) pracodawca by powiedział "super, bardzo ci dziękuję za te 20 lat służby, masz tu dyplom i premię". A Bóg, który ponoć jest miłosierny, mówi "mam gdzieś
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@chris88: masz rację, że korzystam z SI, ale redaguję odpowiedzi zanim je wyślę i dopisuję niektóre rzeczy - jest to przydatne narzędzie w szybkim i ładnym podsumowaniu myśli.

---

No nie wiem, wszystko jest logiczne. Kara nie jest na jedną chwilę, trwa aż do drugiej śmierci. Odbywa się przez określony czas. Potem jest unicestwienie. Ludzie co czekają na wykonanie wyroku śmierci też najpierw siedzą jakiś czas w więzieniu, a potem następuje wykonanie
  • Odpowiedz
@NieDlaWykopka: Ja raczej życie i śmierć interpretuje jako życie z Bogiem lub bez. Gryzie mi się też twoje rozumowanie z przypowieścią o pracownikach winnicy. Dopuszczam, że możesz mieć rację, ale pozostaję przy swoim.
Nie mam potrzeby drążenia tematu, bo w sumie jest to informacja bezużyteczna i zaliczam ją do kategorii "Nie ma znaczenia kto ma rację z perspektywy wierzącego".
  • Odpowiedz