Podłączyłem myjkę Karcher k7 do 30 metrowego węża (plus 10 zasilania więc w sumie 40).
Co do zużycia pompy to chyba nie powinno być problemu, ale mam problem z powrotnym uderzeniem - podczas używania lancy wszystko jest ok, ale po puszczeniu spustu wracająca woda uderza przez karchera w zasilającego węża, a złączki w takim wężu nie są przystosowane do takiego ciśnienia i popuszczają albo je wręcz wyrywa.
Macie na to jakiś sposób?
Co do zużycia pompy to chyba nie powinno być problemu, ale mam problem z powrotnym uderzeniem - podczas używania lancy wszystko jest ok, ale po puszczeniu spustu wracająca woda uderza przez karchera w zasilającego węża, a złączki w takim wężu nie są przystosowane do takiego ciśnienia i popuszczają albo je wręcz wyrywa.
Macie na to jakiś sposób?





























Kuźwa, nie mam pojęcia pod jaki tag wrzucić to zapytanie, więc z góry sorki za nieprawidłowe wołanie, ale naprawdę nie mam pomysłu.
Czy ktoś z Was ma doświadczenie w zakresie myjek cisnieniowych na potrzeby domowe, typu umyć taras czy kostkę wokół domu?
Zastanawiam
Zamiast kupować tani szajs (który i tak skończy na tym, że będzie leżał w garażu w kącie) - lepiej po prostu wynająć na 1-2 dni PORZĄDNĄ myjkę, która będzie miała ciśnienie i wydatek wody 10x większy, niż ten tani szajs, i umyć już hurtem wszystko, co masz dookoła domu do umycia.
Wyjdzie lepiej, szybciej, i taniej.