Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@Notabene moich prześladowców w tym rodziców, nauczycieli, byłe partnerki i fałszywych przyjaciół, nie spotkała żadna kara za to co mi zrobili. dla mnie to nie pojęte, że innym ludziom wydaje się, że żyją w jakimś złudnym poczuciu bezpieczeństwa, w jakimś mitycznym społeczeństwie, przecież gdybym się wylogował to nikt by nawet nie zauważył, ale jakbym napadł na zakład jubilerski to już mógłby powstać artykuł w gazecie. nie ma żadnej sprawiedliwości i przechodzę
  • Odpowiedz
Na zdjęciu seryjny zabójca Charles Rodman Cambell, ostatnia osoba stracona przez powieszenie w stanie Waszyngton i przedostania w USA. Egzekucja miała miejsce 27 maja 1994 a sam skazaniec delikatnie mówiąc odmówił współpracy, aby wyszedł z celi strażnicy musieli użyć wobec niego gazu pieprzowego, potem tak wierzgał, że musiano przywiązać go siłą do deski aby stał prosto(i został powieszony razem z tą deską), a i tak blisko 90 sekund trwały próby założenia mu
ryszard-kulesza - Na zdjęciu seryjny zabójca Charles Rodman Cambell, ostatnia osoba s...

źródło: Charles_Rodman_Campbell

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

25 stycznia 1996 odbyła się ostatnia w USA egzekucja na szubienicy. Było to nietypowe wydarzenie, gdyż od około 100 lat metodą egzekucji w większości stanów było krzesło elektryczne, a od kilkunastu stopniowo zaczynał dominować zastrzyk z trucizną.
Stan Delaware wprowadził śmiertelny zastrzyk w 1986, ale pozwolił skazanym wcześniej na wybór stryczka. Niejaki Billy Bailey wybrał tą metodę pożegnania się z światem, gdyż nie chciał, żeby "uśpili go jak psa".
Bailey urodził się
ryszard-kulesza - 25 stycznia 1996 odbyła się ostatnia w USA egzekucja na szubienicy....

źródło: bailey

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ryszard-kulesza:

W PRL wykonywano 10 kar śmierci rocznie czyli też w sumie szału nie było. W dzisiejszych czasach pewnie by skończyło się na 2-3 straceniach rocznie.

Ogólnie kwestia istnienia/nieistnienia kary śmierci to trzeciorzędne zagadnienie niemające wpływu ani na poczucie bezpieczeństwa obywateli ani na stan finansów publicznych.
  • Odpowiedz
  • 127
Dokładnie to znaczy.


@zjadlbym_kebaba: dokładnie to znaczy, że dostał to, o co prosił.

Wystarczyło się nie włamywać z kumplem, i mordować niewinnej kobiety.

Żadna strata dla społeczeństwa, że chłopa zlikwidowali.
  • Odpowiedz
  • 111
Na tobie by mogli takie standardy sądzenia zastować ciekawe jakby ci krzesło elektryczne zasmakowało.

@zjadlbym_kebaba: fraza kluczowa "wspólnie i w porozumieniu". Była taka sprawa w USA gdzie dziewczyna namówiła swojego chłopaka żeby zamordował jej rodziców. Ona w zasadzie tylko otworzyła mu nocą drzwi do domu i wyszła.
Sąd uznał że jest współwinna i przyklepał jej wyrok identyczny jak jemu. Moim zdaniem słusznie.
  • Odpowiedz