Spotkała mnie niemiła niespodzianka w zeszłym tygodniu - podczas remontu piwnicy pracownicy spółdzielni zniszczyli nasze rzeczy - wartość ok 1,5k.

Niestety z rozmowy z prawnikiem wynika, że sprawa że spółdzielnia jest z góry przegrana i nawet nie chce się tego podjąć.

Nie mam nawet pomysłu od czego zacząć, gdzie uderzyć żeby w jakikolwiek sposób domagać się sprawiedliwości lub uprzykrzyć im życie (oczywiście zgodnie z prawem, bo nie chce Żadnych problemów). Może ktoś
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rewter: Podobna sytuacja. Wezwana policja. Stwierdzono, że faktycznie, zniszczone. Przesłuchano sąsiadów- stwierdzono, że faktycznie łazili inteligenci ze spółdzielni i mieli prace do wykonania w piwnicy. Po miesiącu pisemko, iż w wyniku działań bla bla bla, sprawców nie udało się znaleźć. Szczerze powiedziawszy nie chciało mi się drążyć dalej, machnięcie ręką.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirko. Mam poważny problem w którym nikt mi nie chce pomóc. Mam problem rodzinny, gdzie członek mojej rodziny terroryzuje domowników i sąsiadów. Sytuacja podobna do tej kobiety co sąsiedzi ją gnębią od lat. Chcę z tym iść do telewizji ale zastanawiam sie jeszcze do którego programu. Albo UWAGA albo INTERWENCJA.
Nie znam sie na tym a zależy mi aby problem był opisany rzetelnie a nie ucinane fragmenty moich wypowiedzi abym
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

AnalogowyDaniel: Uwaga działa bardzo stronniczo. Dosłownie wybierają sobie stronę a drugiej nawet nie dają dojść do głosu. Pisze z własnego doświadczenia, ponieważ byli u nas podczas jednego ze szkolnych strajków. Prowadzący nam przerywał w trakcie wypowiedzi lub kiedy oponent zaczynał nas przekrzykiwać to podchodził do niego z mikrofonem. Oczywiście całość zmontowana tak, że wychodzimy na debili, który nawet nie powiedzieli jaki mieli cel. Nie polecam. ( ͡° ʖ̯ ͡
  • Odpowiedz