Słuchajcie, około 6 miesięcy temu mój sąsiad poprosił mnie o hasło do Internetu. Pomyślałem: „W porządku, to mnie nic nie kosztuje”, bo dobrze się z nim dogaduję.
Wczoraj wracałem do domu i zobaczyłem go przy bramie. Zatrzymaliśmy się i porozmawialiśmy chwilę jak zwykle. Potem powiedział mi z radością, że wykupił Netflixa. Wtedy zażartowałem: „Ciężko pracuję, ledwo mam czas na oglądanie telewizji, ale


























#swiatlowod #internet >.<
Ogólnie to patologia jest lekka na rynku telekomunikacyjnym, szczególnie na wsiach, gdzie projekty unijne były robione na zasadzie - szybko, bez dokładania adresów.