Próbuję sobie przypomnieć, kiedy ostatnim razem w ciągu trzech niespełna dni napisałem prawie 15 stron.

Próbuję sobie też przypomnieć, kiedy po 15 stronach byłem świadom faktu, że ciągle jestem mnie więcej na początku opowiadania.

Odpowiedź na to pierwsze pytanie to: Dawno.
Odpowiedź na drugie zaś: Nigdy.
Cedrik - Próbuję sobie przypomnieć, kiedy ostatnim razem w ciągu trzech niespełna dni...

źródło: comment_hTpLbpTdn7eTlvTQkQOJKQSUubMgTmON.jpg

Pobierz
Powiem wam szczerze, że myślałem, że "Lights Out" był najlepszym #horror w roku 2016, ale powiem szczerze, że po obejrzeniu "The Autopsy of Jane Doe" zmieniłem zdanie i uznaję teraz, że najlepszym filmem grozy był omawiany tytuł.
Tak więc fanów straszenia zapraszam na seans lub na recenzję jeśli nie wiecie, czy warto.

http://filmowyjanusz.blogspot.com/2017/01/the-autopsy-of-jane-doe.html

Ja chcę być skremowany i nie mieć autopsji - załatwicie to #filmowyjanusz
hacerking - Powiem wam szczerze, że myślałem, że "Lights Out" był najlepszym #horror ...

źródło: comment_jqVYR4rXnFLUtjNRVY2KS5btIV5NuLk2.jpg

Pobierz

Co sądzicie o tym filmie?

  • Wybitny (10 gwiazdek) 6.6% (4)
  • Dobry (7-9 gwiazdek) 37.7% (23)
  • Średni (4-6 gwiazdek) 18.0% (11)
  • Słaby (1-3 gwiazdek) 8.2% (5)
  • Nie widziałem/am 29.5% (18)

Oddanych głosów: 61

Dlaczego w filmach typu #horror zawsze jest taki schemat że siły nadprzyrodzone na początku tylko przesuwają jakieś przedmioty, straszą itd. a dopiero na końcu jadą z grubej rury. I jeszcze cała akcja jest owiana jakąś tajemnicą. Oprócz bohaterów nikt nic nie wie - a telewizja milczy!
@GraveDigger: miałem podobnie po filmie "karzeł". Przez 3 miesiące śnił mi się ten skrzat. Jeżeli chodzi o crittersy to pamiętam że jakoś średnio mnie to straszyło ale scena jak critters odgryza nogę królikowi wielkanocnemu mocno mnie zniesmaczyła :)
  • Odpowiedz
„»Autopsja Jane Doe« raczej nie będzie horrorem, który zapamiętacie na długo i który na stałe zapisze się w kanonie gatunku. Chociaż cierpi na pewne przypadłości, jak chociażby nieco naciągane wyjaśnienie tajemnicy, to mimo wszystko twórcom udało się dość zręcznie połączyć schematy przez dekady wypracowane przez kino grozy, opakować je w dobre zdjęcia i udźwiękowienie oraz okrasić przyzwoitym aktorstwem. Koniec końców stworzyli minimalistyczny i chłodny film nastawiony przede wszystkim na budowanie napięcia i
NieTylkoGry - „»Autopsja Jane Doe« raczej nie będzie horrorem, który zapamiętacie na ...

źródło: comment_4uP6sXbdPY6apuItVNHQ0nLBhy28Q1dr.jpg

Pobierz
@Innanizwszyskie: Oczywiście, że moja opinia. Z czasem zapewne ją podzielisz. Łamanie kości jest niczym więcej jak próba utrzymania, tego pierwotnego poziomu doznań. Upraszczając, widz się przyzwyczaja, a więc nudzi, gotów zrezygnować... itd na końcu tego wnioskowania zawsze widać rzeczownik "kasa".
Horrory można oglądać, ale gatunek ma pewne założenia i namiętnie powiela się je, co zwyczajnie po pewnym czasie usypia. Oczywiście, myślę tu o czystej formule, a nie próbach miksowania tego
  • Odpowiedz
Mirki polećcie jakiś dobry i straszny #horror na wieczór.
Ostatnio oglądałem te pozycje i jestem rozczarowany.

Czarownica Bajka ludowa z Nowej Anglii - 5/10. Ładne zdjęcia, klimat jest ale nie straszy.
Oculus - 1/10 to jest dramat zero logiki strachu a główna bohaterka wygląda jak Rysia z Klanu.
Coś za mną chodzi - 1/10 ciekawy film o chorobie wenerycznej ale bardziej żenuje niż straszy a straszy logika