Byłem dzisiaj na Hobbicie i tak po głębszym zastanowieniu się doszedłem do wniosku, że gdybym ja miał armię złożoną z orków to modliłbym się żeby nikt mnie nie zaatakował, a co dopiero myślał o podboju świata.
Trzynastu Krasnali w beczkach, zdanych na łaskę nurtu rzeki i grupa 30 orków z potężnym przywódcą nie poradziła sobie z zabiciem choćby jednego.
Prowadzenie takiej armii na podbój świata to jak kazanie mojej klasie zdawać maturę
Trzynastu Krasnali w beczkach, zdanych na łaskę nurtu rzeki i grupa 30 orków z potężnym przywódcą nie poradziła sobie z zabiciem choćby jednego.
Prowadzenie takiej armii na podbój świata to jak kazanie mojej klasie zdawać maturę





















Komentarz usunięty przez autora