"Hobbit: Pustkowie Smauga". Będzie krótko i bez spoilerów. Kurde, film jest świetny. Prosty, piękny, pełen przygody, trochę mroczny, trochę śmieszny - dokładnie taki, jaki powinien być. Mocno brakuje mi wysokobudżetowych filmów "epic fantasy", dlatego ten, chociaż z pewnością nieidealny, przyjąłem z otwartymi ramionami. Nawet podzielenie 400 stronicowej książeczki na trzy długie filmy przestaje przeszkadzać. Tylko zakończenie irytujące...
Tak czy inaczej,



























#film #chwalosie
No i Smaug. Naprawdę ekstra animowany i zrobiony. Jak sobie przypomnę smoka z Wiedźmina... ;_;