#anonimowemirkowyznania
Odkąd pamiętam zawsze miałem brudne uszy. Woskowina często się zbierała i było jej sporo. Byłem u lekarza wysłał mnie do laryngologa. Zostałem zbanay i z moimi uszami mam wszystko ok. Zacząłem częściej szorować uszy patyczkami bardzo głęboko przez co nabawiłem się zapaleń uszu. Leczyłem to kroplami ze sterydami. Często do tego dochodziło czasami co miesiąc miałem antybiotyk z własnej winy. Lekarz kategorycznie zabronił mi używać do czyszczenia uszu patyczków.
Odkąd pamiętam zawsze miałem brudne uszy. Woskowina często się zbierała i było jej sporo. Byłem u lekarza wysłał mnie do laryngologa. Zostałem zbanay i z moimi uszami mam wszystko ok. Zacząłem częściej szorować uszy patyczkami bardzo głęboko przez co nabawiłem się zapaleń uszu. Leczyłem to kroplami ze sterydami. Często do tego dochodziło czasami co miesiąc miałem antybiotyk z własnej winy. Lekarz kategorycznie zabronił mi używać do czyszczenia uszu patyczków.


































Czy da się ją zamiast tego jakoś odświeżyć w domowych warunkach?
Tzn zdezynfekować pozbyć potu/grzybów/łupieżu/łoju i innych takich które mogły na niej osiąść po iluś miesiącach użytkowania?
Nie ma żadnych plam zabrudzeń czy czegoś co wymagałoby dogłębnego prania