Jak tak czytam o tym #zakazhandlu na mirko to widze same czarne scenariusze, a co jak spotkam panne ktora nie mialem w planach spotkac i bede chcial z nia pojsc na piknik :o a co jest to, a co jesli tamto?

Ja ogolnie mam gdzies czy zakaz handlu jest czy nie, bo i tak nie mieszkam w Polsce, ale od 8 r zycia mieszkam w Belgii (teraz mam 23) gdzie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dostałem ponad 1500 minusów tylko za to, że napisałem iż nie chcę by moja żona pracowała we WTOREK. Ależ wykopki to miłujący siebie naród do tego jaki kochający wolność innej jednostki i demokrację. I jaki tolerancyjny. buhahahaha

#handel #heheszki
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od paru dni, a może nawet tygodni trwa spór, czy #zakazhandlu to dobry, czy zły pomysł. Czy ktoś jest mi w stanie wymienić argumenty przemawiające za zakazem? Nie argumenty odpierające te, które są przeciwko, tylko samowystarczalne argumenty za zakazem. Jak dotąd tylko widzę, ze spędzanie czasu z rodziną (dla tych kilku osób, co pracują w markecie), tak jakby chodzenie na spacer do marketu z rodziną, to nie było spędzanie czasu
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 727
@BarkaMleczna już jest dokładnie tak jak piszesz. Do tej pory małe sklepiki funkcjonowaly na tej zasadzie, że jak czegoś zabrakło to się po prostu szło i tą jedną/dwie rzeczy kupowało. Teraz ludzie beda woleli jechać do marketu bo tak czy siak muszą zrobić duże zakupy.
  • Odpowiedz
@wuju84:
No to fajnie że zawsze masz wszystko zaplanowane.
Ale mam nadzieję że masz jeszcze resztki wyobraźni i jesteś w stanie sobie wyobrazić że są spontaniczni ludzie.
Że w sobotę wyjdę na imprezę, zapalę jointa i po powrocie zjem żarcie na piknik.
Albo poznam dziewczynę z którą będe chciał iść na piknik, pomimo ze wcześniej nie miałem planów. (a w lodówce jedynie zupa mleczna).
Albo że z rana kumpel znajdzie
  • Odpowiedz
Tak przy wolnej od handlu niedzieli

W mojej osiedlowej Żabce, pracują ludzie od lat mieszkający na moim osiedlu - taka pół patologia. Ponieważ, tu się wychowałem znam praktycznie wszystkich pracowników więc czasem dla podtrzymania dobrych sąsiedzkich stosunków zamienię parę zdań z personelem. Jakiś czas temu gdy już wiadomo było, że wprowadzą wolne od handlu niedziele zagaiłem z tym tematem takiego średnio rozgarniętego koleżkę co pracuje* na kasie. Mówię coś w stylu, "już nie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach