Dziś z kumplem o 7 rano wystartowaliśmy na #grzyby pełni optymizmu po dwóch dniach opadu i względnego ciepła. Przez 3h znaleźliśmy jednego muchomora. Spotkaliśmy się również z innymi grzybiarzami ale nikt nic nie miał. Następne podejście w czwartek rano o ile jutro sprawdzi się pogoda i słonko przygrzeje. Jak u was? Woj. Łódzkie here
@Sloneczko małopolskie here (na styku ze świętokrzyskim). Też zero grzybów - 2 grzyby w 4 godziny (a 2 tyg. temu wróciłem do domu z pełnym koszem po 3 godz.). Wszyscy mówią, że
wysyp się dopiero skończył, więc jakiś czas grzybów nie będzie. Śledź mapkę występowania grzybów na stronę NaGrzyby.pl to będziesz wiedział kiedy się zaczną znów pojawiać ( ͡º ͜ʖ͡º)
@onenicktorulethemall Odnosząc się do samego pytania o jadalność, odpowiedź brzmi - być może. Bez wątpienia jest to gołąbek - dość liczny rodzaj, a różnica w cechach między poszczególnymi gatunkami jest niewielka, do tego same cechy w obrębie gatunku są zmienne. Jest tylko parę charakterystycznych gatunków, które można oznaczyć po makrocechach, dla reszty stosuje się inne metody (odczynniki, mirkoskop, itp.). Co do jadalności to sprawa jest prosta - wszystkie niejadalne/trujące gołąbki mają piekący/gorzki
@WhiteSalami wysyp się właśnie skończył. Przedwczoraj w 4godz. 2 grzyby na granicy świętokrzyskiego i małopolskiego. Polecam mapę występowania grzybów na stronce NaGrzyby.pl - jeśli tam pokazuje że nie ma, to raczej nie ma się co wybierać