Mireczki, chciałbym zrobić sobie weekendowy wypad nad jezioro Świtaź z rodziną. Powiedzcie czy da radę przejść przez przejście Dorohusk pieszo? Z tego co wiem to jest z tym ciężko, więc zostaje jedynie auto. Ile się czeka na granicy?
Wyrobię się tak, żeby ten weekend nie spędzić na samej granicy tylko z rodziną na plaży wśród ukraińskiej natury?
#ukraina #przejsciegraniczne #granica #strazgraniczna #dorohusk
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MikeR: a co do dostępności to tak, są.
Ukraińcy skądś mają i dzwonią... ale widzę po swoich jak to potrafi ich denerwować gdy ma człowiek kilka spraw na głowie, jeden telefon na który my dzwonimy i telefony typu: "priwiet... pan, dluga u was czercha"? :D
  • Odpowiedz
@Qrier: nie wierzę. Oni chyba wsiadają z drugiej strony.

Już nawet nie chodzi o fizyczny ścisk (chociaż zawartość bagażnika mnie rozwaliła - wszystko jest możliwe jak widzimy!), ale bardziej masę. 20 osób to gruba ponad tona, znacznie powyżej ładowności przeciętnego samochodu.
  • Odpowiedz
Mirki znawcy Białorusi mam pytania. Przekraczałem wczoraj granicę własnym autem i okazuje się, że najważniejszą sprawą dla celników i pograniczników jest mój samochodów no i kierowca. Jakiejś dodatkowe świstki do wypełnienia z danymi auta, potem jakaś deklaracja z danymi auta i kierowcy. A i na początku przy okienku obsługiwany jest kierowca a dopiero potem pasażerowie. Poinformowano mnie, że nie mogę nikomu udostępnić samochodu. Po co to wszystko?
#bialorus #pytanie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dzieju41: Duże cła i akcyza jest na samochody jakbyś chciał go tam sprzedać. Dlatego dużo papierów jest, że tylko chcesz tam jeździć i potem nim wrócić. Niżej kawałek z artykułu o Ukrainie

Ze względu na liczbę pracujących w Polsce Ukraińców, problem w największym stopniu dotknie też polskich obywateli, którzy w poprzednich latach rejestrowali z sąsiadami zza Buga auta jako współwłaściciele (czasami w kilku procentach). Polscy rekordziści potrafili być podobno współwłaścicielami
  • Odpowiedz
@thatguy93 ja je akceptuję, ale.faktem jest że na granicy spędziliśmy 2h, z czego wypisanie papierów zajęło może 5 minut i kontrola bagażnika 2 minuty. Reszta to słaba organizacja i bezsensowne czekanie, bez żadnej wartości dodanej.
Praca celników polega głównie na chodzeniu między różnymi budkami w losowej kolejności.
  • Odpowiedz