Ze jest to „jakiś tam” rekord i rekordomania. Do Messnera to mu daleko. Koleś miał hajsu jak lodu i cały sztab ludzi który to ogarniał.
Warto dodać że on nie pokonywał calej góry. Gdy zaaklimatyzował się na duzą wysokość, to „zdobywał” górę spod jej podnoża. No bo jak?
Na evereście był 22




















#gory #podroze