Przyszłam dzisiaj do pracy nakarmiłam inwentarz, dochodzę do grubej, a tu niestety już za późno... Śmierć związana ze znoszeniem tego paskudztwa, które jej po jajkach zostało, nie wyglądało to zbyt ładnie...
Tak więc sklep dzisiaj zamknięty, bo nie mogę przestać ryczeć, to była moja najpierwsza i najkochańsza agama :< nigdy już nie będę miała tak kochanego, przyjemnego, miłego, towarzyskiego gada, jak ona (╯

















@123owca321: tak;)
@Herbatnik: powalone, begają z prędkością światła po każdej nawierzchni, nawet w pionie
@toster15: śmietnik. Nie nazwałabym tego martwym płodem;D "JAJKO"