#anonimowemirkowyznania
Jest sobie dziewczyna z ktorą swego czasu kręciłem, spotykaliśmy się, ale w końcu nic z tego nie wyszło, wystawiła mnie na jakiś planowanym spacerze i ogólnie próbowała wrzucić do friendzone. Ja olałem temat i przestałem się po prostu do niej odzywać bo nie ma czegos takiego jak przyjaźń damsko męska.

Przedwczoraj nagle się uaktywniła i mocno naciskała na spotkanie. Warto tu dodać że mieszkamy jakieś 30km od Warszawy. Warto też
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ehh, mirki #trudnesprawy #friendzone i tak dalej.
Właśnie się dowiedziałam od matki niebieskiego, że jakiś różowy ( #logikarozowychpaskow mocno) od czasów studniówki mojego niebieskiego, to będzie już z 8 lat, cały czas o niego pyta.
Czyżby to niespełniona miłość jednej ze stron? Zaznaczam, że niebieski nawet jej nie zna.
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach