#anonimowemirkowyznania
Jest sobie dziewczyna z ktorą swego czasu kręciłem, spotykaliśmy się, ale w końcu nic z tego nie wyszło, wystawiła mnie na jakiś planowanym spacerze i ogólnie próbowała wrzucić do friendzone. Ja olałem temat i przestałem się po prostu do niej odzywać bo nie ma czegos takiego jak przyjaźń damsko męska.

Przedwczoraj nagle się uaktywniła i mocno naciskała na spotkanie. Warto tu dodać że mieszkamy jakieś 30km od Warszawy. Warto też
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ehh, mirki #trudnesprawy #friendzone i tak dalej.
Właśnie się dowiedziałam od matki niebieskiego, że jakiś różowy ( #logikarozowychpaskow mocno) od czasów studniówki mojego niebieskiego, to będzie już z 8 lat, cały czas o niego pyta.
Czyżby to niespełniona miłość jednej ze stron? Zaznaczam, że niebieski nawet jej nie zna.
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie rozumiem w jakim celu #niebieskiepaski wysłuchują żali #rozowepaski
One jak Ty masz np. problem w domu, czy tam czujesz się przygnębiony chwilowymi życiowymi perturbacjami, nie maja krzty wątpliwości, żeby Cię zostawić dla najsilniejszego samca. One chcą takiego, który da opiekę im i potomstwu. A facet potrafi latami trwać we #friendzone słuchając jacy to faceci są źli, czy jak ojciec ich zostawił. Bo myśli, że to
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

One jak Ty masz np. problem w domu, czy tam czujesz się przygnębiony chwilowymi życiowymi perturbacjami, nie maja krzty wątpliwości, żeby Cię zostawić dla najsilniejszego samca.


@boltzmann: Jeżeli kobieta jest jakąś karyną czy księżniczką, to faktycznie tak jest. Normalna kobieta, która jest w udanym związku i naprawdę kocha faceta, będzie go wspierała. Współczuję Ci, że masz takie przykre doświadczenia.
  • Odpowiedz
Właśnie sobie uświadomiłem, że wrzuciłem laskę co mi się podoba do #friendzone da się to obrócić na moją korzyść? ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lukija: w sumie to tak od roku to wygląda. Kiedyś na jednej imprezie w rozmowie z jedną koleżanką - (siedziałem blisko) powiedziała żeby "ten nieśmiały" ją zaczął podrywać. Ja p------ę mogłem choćby dla żartu się do niej przysiąść...
  • Odpowiedz