@Sickstee: Łaził za mną taki jeden przez pół roku i nie dopuszczał do siebie myśli, że nie chcę z nim być. Upór może bardzo zaszkodzić. Jako kobieta powiem, że lepiej pannę od czasu do czasu wziąć na przetrzymanie i poczekać, aż sama się zgłosi, niż tak maltretowac do skutku.
  • Odpowiedz
@ETplayer: wiesz co? GOOD JOB BUDDY! WRESZCIE JAKIŚ MIREK DAŁ MI POWÓD ŻEBY BYĆ Z NIEGO K------O DUMNYM! Nie poddawaj się, bądź obok, ale nie za blisko. Pokazuj w odpowiednich momentach, że jest ważniejsza od reszty towarzystwa, ale nie przesadzaj. Daj jej i sobie czas. Może to przemyśli, ba na bank to przemyśli.

Czas pokaże.

Jeszcze raz gratuluje odwagi, przełamania się, oby tak dalej. :)
  • Odpowiedz
  • 280
Dobra mirki, tak czytam te historie #tfwnogf i pomyślałem ze jak samemu nie zrobi się pierwszego kroku do wyjścia z #friendzone to nadal się będzie w nim tkwić.

Dziewczyna z sąsiedztwa. Jak się wprowadziłem to sama zagadała i tak do tej pory nie odważyłem się jej powiedzieć.

Dziś jej urodzony więc kupiłem mały prezent, coś słodkiego i kwiaty. Ruszam pod jej dom. Trzymajcie kciuki :P

ETplayer - Dobra mirki, tak czytam te historie #tfwnogf i pomyślałem ze jak samemu ni...

źródło: comment_h2fWHNpL9z46ZXR9zt3rVZ7ehEha6QdL.jpg

Pobierz
  • 213
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najlepszym wyjściem z #friendzone po nieudanym związku jest zerwanie kontaktu. Cytując klasyka "niechcem, ale muszem". Czas start.
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@filoff: O to samo zapytała mnie laska która puściła mnie w brzydki sposób kantem po siedmiu latach razem (może kiedyś opiszę). Może to złego że kobieta będzie bawiła się uczuciami faceta, nawet nieświadomie. Facet będzie się zastanawiał nad każdym słowem, gestem, czy coś znaczy. Nikt nie lubi gdy mu rozszarpują ranę na pękniętym sercu. Ono ma się zabliźnić. Życie musi toczyć się dalej. Każde musi iść w swoją stronę żeby
  • Odpowiedz
Nie jestem takim przegrywem:) Okazuje się, że nawet jestem s--------m. Przez cały okres szkoły miałem dziewczynę, która usilnie trzymała mnie we #friendzone . Wiele razy próbowałem jednak zawsze mnie spławiała, a ja jak głupi szczeniaczek biegałem za nią z wyciągniętym językiem. Gdy zmieniła zdanie i chciała ze mną być na sam koniec #licbaza to bzyknąłem jej "przyjaciółkę". Tym sposobem sprawiłem, że nie odzywają się do dnia dzisiejszego choć
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziś czuję się zwycięzcą. Moja firendzone do której nie odzywałem się od 4 miesięcy dziś pierwsza przerwała milczenie i napisała do mnie.

#sukces #friendzone
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach