#ksiazki #fantasy #fantastyka #literatura

Prosiłem już o to kiedyś, ale nie mogę znaleźć mojego wpisu więc proszę raz jeszcze - polećcie jakieś dobre(najlepiej bardzodobre), dość długie serie fanstasy. Mogą być "wschodzące", ale nie mogą mieć na dzień dzisiejszy mniej niż 3 części.

Przeczytałem/Czytam:
Miecz Prawdy, Ziemiomorze, Wojnę Światów, Zwiadowców, Cykl demoniczny, Pottera, Kruczy dwór(wyszła 4 część? wiem, że autor ją pisał), Achaję, Regułę dziewiątek

Porzuciłem:
Warcraft: Dzień Smoka(akurat wyszła Reguła Dziewiątek), Malazańska
Siema!
Wreszcie uznałem, mam nadzieję że słusznie, że dojrzałem do twórczości Lema. Zacząłem od Obłoku Magellana, teraz kończę Astronautów. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, książki mimo swojego wieku(60 lat!) czyta się jednym tchem, a jak się odfiltruje całe to komunistyczno socjalistyczne gówno, które tam p. Stanisław musiał umieścić, można dalej je traktować jako książki na czasie. Serdecznie polecam!

Tyle tytułem wstępu. Piszę w takiej sprawie, odniosłem wrażenie, że obie książki znajdują się w
@Mr_Swistak: Lem nie stworzył żadnego uniwersum (no może oprócz Trurla i Klapaucjusza). Jeśli interesują cię jego książki w stylu tzw. hard s-f (jak Obłok Magellana właśnie) to zdecydowanie powinieneś zacząć od Opowieści o pilocie Pirxie.
@Mr_Swistak: Tak jak mówi kolega @jozik:, ja zawsze zaliczałem Mistrza bardziej do futurologów, niż pisarzy science-fiction. Większość książek to taka naukowa ekstrapolacja, przez co jego dzieła są unikatowe i rzadko kiedy mamy do czynienia z otwartą walką, czy nawet spotkaniem "obcych" raczej jest to sprowadzane do maximum realności i normalności.