Dziś obudziłem się o 4:30, ale do mych uszu dotarł niemiły dźwięk - lał deszcz. Niepocieszony poszedłem się ogarniać, a w międzyczasie sprawdziłem co w prognozach piszczy. No i dwie miłe wiadomości: po pierwsze, na radarach pokazała się maleńka chmurka z której lało - i już za parę minut miała pójść w cholerę. A po drugie... smog rozwiało. Uff, inauguracja maski w tym sezonie odroczona ( ͡º ͜ʖ͡
Wszystko
Najnowsze
Archiwum
Dziś obudziłem się o 4:30, ale do mych uszu dotarł niemiły dźwięk - lał deszcz. Niepocieszony poszedłem się ogarniać, a w międzyczasie sprawdziłem co w prognozach piszczy. No i dwie miłe wiadomości: po pierwsze, na radarach pokazała się maleńka chmurka z której lało - i już za parę minut miała pójść w cholerę. A po drugie... smog rozwiało. Uff, inauguracja maski w tym sezonie odroczona ( ͡º ͜ʖ͡
źródło: comment_tveh4IpiQqt6noAJYduXK6OuOEWMSA69.jpg
PobierzPrzed świtem i po zmierzchu... taki los ¯_(ツ)_/¯
Dzisiejsza noc jakoś dziwnie przespana - zasnąłem wcześnie, bo o 23... ale przez noc ze 4 razy się budziłem bez powodu. Ostatni raz o 4:21, więc od razu się zebrałem. O 4:44 start.
Tradycyjnie
źródło: comment_3ms9DQUzix0g5QJ6MOkzk6k06ZUEWuOq.jpg
Pobierz- 2
A teraz konkrety:
1. Certyfikacja. Maski 3M służą do poważnych
źródło: comment_m195s1zTYlygAfU5WAKLU8VMKkpeWE0W.jpg
Pobierz- 1
Trzynastka na dobry początek tygodnia.
Dzisiaj wyjątkowo lekko udało się wstać – bez budzika obudziłem się o 4:20 (może swój udział miał w tym kot, który mi się przyglądał z nakastlika). Szkoda, że tego nie wykorzystałem i zbyt ślamazarnie się zbierałem, bo wystartować mi się udało dopiero o 4:45.
Poleciałem
źródło: comment_FsalfuLCdoDflPoZkSzMCmiuEJ32VQkA.jpg
PobierzPodstawa to miło zacząć niedzielę ( ͡ ‿ ͡ )
Dzisiaj obudziłem się jakoś przed piątą, trochę leniwie się pozbierałem i koło 5:40 mogłem już wystartować. Choć na zewnątrz były 4°C (a ja, oczywiście w krótkich ciuchach), to było mi zdecydowanie cieplej niż wczoraj – może brak wiatru, a może po prostu to siedzi gdzieś w głowie… Niebo bezchmurne, więc było na tyle jasno że zabieranie czołówki nie miało najmniejszego
źródło: comment_OGwFR9NvHAmc6YsYDJzTqZxYlu6MWpKx.jpg
Pobierz- 1
- 1
A jak w Pielgrzymowicach skręcisz w prawo w Zakątek i potem Przymiarki zamiast w lewo biec dalej Centralną, to dolecisz ulicą Sosnowiec do Sieborowic - jeszcze fajniejsze, rozległe widoki i parę dodatkowych kilometrów w kieszeni (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
Jakoś tak wymęczone. No ale jest.
Trochę mi się dzisiaj nie chciało biegać... ale obudziłem się o tej 5 rano to i w sumie co było robić? Sprawę przesądził tupot małych stóp i skok prosto na środek łóżka z cichym okrzykiem „mamuusia” - cóż, czas się przebiec ¯_(ツ)_/¯
Nie
źródło: comment_I95B6von8F8FbKoUy6VJ9djF6fGgKII9.jpg
PobierzZeus Maria, bieżnia (ⴲ﹏ⴲ)
Kuźwa, to nie dla mnie... Zegarek swoje (wyliczył 7 km, bieżnia swoje, a ja zdychałem i wypociłem chyba z
źródło: comment_h3mhcLVeRnGANBJ8uaQvQPV2jNOAHyRe.jpg
Pobierz- 1
Jeszcze może gdyby toto miało jakiś wiatraczek symulujący pęd powietrza...
Zimno coś.
Dzisiaj nie było żartów - dzieciaki na 8:00 do szkoły, więc trzeba było się sprawnie pozbierać. O 4:27 pobudka, koty, ciuchy i sru na pole. O 4:55 start.
Rześko.
źródło: comment_WlLkaTSj9iYqa9ulgBBZxW9Zp4XGnRT0.jpg
Pobierz- 1
- 1
Coś dzisiaj niemrawo się zbierałem, wystartowałem dopiero o 5:13. Generalnie to jakoś miałem ogólną niechcicę - cud że w ogóle się zmusiłem do wyjści z domu.
Pogoda nawet była fajna. Co prawda było zaledwie 5°C, ale nie wiało i nie było jakoś przejmująco zimno. Niebo było niemal bezchmurne, co w połączeniu z jasnym Księżycem sprawiło, że było wyjątkowo jasno. Czołówka i tak się przydała, ale zdecydowanie krócej jej
źródło: comment_1AyS4l4WIFVrzhTauyTjNJXkemmUlmJ3.jpg
PobierzJeszcze relaksacyjna siódemka po Łąkach Nowohuckich na kolację. Ładnie, ale szybko pozimniało. Tempo 5:50.
Miłego wieczoru!
źródło: comment_wHgKmKX1zGFlC8czEkW14uylf4EYqHnh.jpg
PobierzZłota Polska Jesień. Tja...
Wczoraj rano była po prostu kiepska pogoda – ale dzisiaj to już prawdziwy syf z malarią... Gdy obudziłem się o 4:33, to na zewnątrz solidnie wiało. Wiało, ale przynajmniej było sucho. Na termometrze 7°C. No nic, wiatru mam się bać? ( ͡º ͜ʖ͡
źródło: comment_jnbluo8RGPxbfcT6iKMw5TC8jEtrDnz3.jpg
PobierzZa wczoraj i dziś - leń ze mnie ¯_(ツ)/¯
Wczoraj pogoda zdecydowanie lepsza: chmur brak, na termometrze 12°C, wschód Słońca zaliczony... ale w pewnym momencie zawiało takim zimnem, że aż pomyślałem o rękawiczkach. Tempo słabe, 6:07 min/km, do tego wystartowałem dopiero o 5:05.
Dzisiaj rano dla odmiany pogoda pod psem - lekka mżawka, gęste chmury i 9°C plus zimny wiatr...
źródło: comment_KZJ0TNhYHJ1SxHrcvOX27MyWeFhIyDYe.jpg
PobierzEch kurna, tak zaspać! Miałem wstać o 5, wybiec o 5:30... obudziłem się o 6:10 ヽ( ͠°෴ °)ノ
Gdy o 6:30 stanąłem przed domem, było już 11°C - niby ciepło, ale jak się tylko weszło w cień to już niespecjalnie przyjemnie się robiło.
Ze względu na późną porę i plany wyjazdowe musiałem odrzucić dalszą podmiejską trasę i tylko poślizgałem się po obrzeżach Krakowa. Nie
źródło: comment_a22aNl4h3Q2AHFtPL237H6yfCkfH1Bqi.jpg
PobierzObudziłem się o 3:15, wypchnięty z łóżka przez dziecko. Już miałem zamknąć oczy i położyć głowę na poduszce, gdy jeszcze z raz spojrzałem na zegarek... jednak była 4:15. Grzechem byłoby nie skorzystać (ʘ‿ʘ) więc szybko się zebrałem, ubrałem, nakarmiłem sierściuchy i przed domem stałem gotów do boju już kwadrans przed piątą.
Zimno. Niby na termometrze 10°C, niby chmur brak, wilgoci ani śladu -
źródło: comment_L45K93AC1NWTQjizWYIftOJIAx5s3Exv.jpg
PobierzSpokojna 12 km z rana. Dzisiaj zaspałem i wystartowałem dopiero 05:07 – ale wziąłem sobie za punkt honoru, by choć ten tuzin zaliczyć.
Było dość chłodno, 9°C – ale tym razem nie zmarzłem tak jak wczoraj. Biegło się wyjątkowo przyjemnie – praktycznie nic nie bolało, zdecydowanie warto się
źródło: comment_l65qz8hyTiTMSXdD385LjSbp2sAASJd4.jpg
PobierzSkromne 7 km podczas treningu młodszego syna. Pobiegłem zupełnie na luzaka, bez spiny... i nie wiem jak to się stało, ale ze średnią 5:31 min/km ¯_(ツ)_/¯ I kurczę, nic nie bolało... Fajnie było ( ͡º ͜ʖ͡º) ale czuć już jesień - mimo 21°C i powoli zachodzącego Słońca było zimnawo...
Miłego!
źródło: comment_k8khKguepuBMw8nOby6YuLMErLfW6ecA.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora Wpisu
- 0
źródło: comment_B50SOu2MxxHgnILmkCQVoHQmcWcixlaG.jpg
PobierzZima idzie. Łapska zmarzły, ale dla takich widoków było warto (。◕‿‿◕。)
Pobudka 4:30, koty, ciuchy i 4:55 start. Zzzzimno - ledwie 8°C i zimny wiatr... Po raz pierwszy od dawna przemarzły mi dłonie. Bieg powolny, ale noga i tyłek już w lepszej formie - intensywnie rozciągam i masuję...
Dzieci do szkoły na drugą lekcję, więc mogłem sobie nieco pofolgować
źródło: comment_hEmwgkY0JPPRpy5s6kpIdZGDWcEtBBBt.jpg
Pobierz- 4
źródło: comment_cBrH9Zh1vEcuxTTiPitzvSIdgFN26Tux.jpg
Pobierz- 1
źródło: comment_NgrCTebbnhTq0UWuZyhP7r9XzdeD4Awh.jpg
PobierzPoranna trzynastka, a na deser – czy może raczej podwieczorek – dołożona ósemka ( ͡º ͜ʖ͡º)
Jakoś się przebudziłem o 3:50 – ale aż tak szalony nie jestem i tylko zamknąłem oczy. Wstałem o 4:29, szybciutko się ogarnąłem i o 4:50 byłem przed domem, gotów do startu. Rześko, zaledwie 10°C - do tego chłodnawy wietrzyk i niebo szczelnie zakryte chmurami sprawiały, że
źródło: comment_yhzWK84JksE7l767j3hctA07CX2r5BGN.jpg
PobierzDziś marniutka, powolna dycha. No ale lepszy rydz niż nic, powiadają… A ja lubię rydze ( ͡º ͜ʖ͡º)
Wstałem o 4:30, wyzbierałem się, koty ogarnąłem… ale i tak wystartowałem dopiero równo o 5:00 - coś tryb ślamazarny mi się włączył. Było już dość ciepło, 13°C - szczęśliwie prognozy były trafne i było suchutko. Przez gęste chmury na niebie, ciemniej niż to ustawa przewidywała –
źródło: comment_QOFsOvug90sQzCfNR8HwcaArvClhLvUG.jpg
Pobierz






Jest! Pękło 4000 km ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ #chwalesie
Już jest późno, to nie będę się rozpisywał. Wczoraj był jeden dzień pauzy. Dziś pobudka o 4:23, ale strasznie się ślamazarzyłem
źródło: comment_BPZpmWqs4IfcQFif6H6cl2lUDIm4zC3X.jpg
Pobierz