415521,72 - 12,40 = 415509,32

No to jazda, jesienne chłodki ( ͡º ͜ʖ͡º)

Lekko zaspałem, wstałem o 4:40 a po obsłużeniu sierściuchów i ogarnięciu się wystartowałem o 5:05.

Rześko. NAPRAWDĘ rześko... 2°C i całkiem niemały wiatr. Ale kij z tym, przygotowane krótkie ciuchy - dajemy z koksem! xD

Jak zbiegałem w okolice jeziorka, to już nie czułem dłoni - gdybym chciał się zatrzymać i pstryknąć
Pobierz enron - 415521,72 - 12,40 = 415509,32

No to jazda, jesienne chłodki ( ͡º ͜ʖ͡º) 

...
źródło: comment_6qN2LsqVXJKOONRhL6m6yUsJ8uREahMz.jpg
415639,83 - 13,44 = 415626,39

Jesień, jesień, jesień ach to ty...
Wczoraj tak wiało, że dostałem bana na bieganie - żona bała się, że mi drzewo spadnie i głupi łeb rozwali... w sumie może słusznie, bo naprawdę było nieciekawie a pewnie wszystko było w błocie po niedawnej ulewie.
Dzisiaj było ciszej, więc jak wstałem o 4:30 to szybko się zebrałem i... koty. Amciu, piciu, kuwetkę wyczyścić, poczochrać, wpuścić wypuścić... Cóż, wystartowałem o
Pobierz enron - 415639,83 - 13,44 = 415626,39

Jesień, jesień, jesień ach to ty...
Wczoraj ta...
źródło: comment_f6pIbEGSyuVfrruXBc0zVvkbdBA9ImKE.jpg
@Kinja: ja trzymam się krótkich ciuchów z bardzo prostej przyczyny: piorę je od razu po bieganiu, podczas kąpieli. Gdy dochodzą długie ciuchy, to pranie zaczyna się irytująco przedłużać - w dodatku długie lycry z reguły dosyć farbują, a jak mi żona coś do przeprania podrzuci to już w ogóle muszę obmyślać strategię prania ( ͡° ͜ʖ ͡°)
415909,62 - 20,40 = 415889,22

Takie dwie dychy z rana to jest to co lubię (ʘʘ)

Zaspałem - przespałem budzik i obudziłem się punkt 6:00. Trzeba było się ogarnąć, trzy głodne futra nakarmić, kuwety wyczyścić... i tak wystartowałem dopiero o 6:30.

Wschód Słońca przegapiony, ale nic straconego - i tak były chmury. Poza tym miło i rześko - niecałe 10°C, do tego lekki wiaterek który najwyraźniej
Pobierz enron - 415909,62 - 20,40 = 415889,22

Takie dwie dychy z rana to jest to co lubię (ʘ...
źródło: comment_W7x3PydsBYIvs4PEvtotIWqdSgx2xQOf.jpg
416214,37 - 11,25 = 416203,12

Dziś w sumie standardowo – pobudka o 4:30, karmienie kotów, 4:55 wystartowałem. Dość ciepło - ponad 14°C... ale w najniższym punkcie trasy, koło zbiornika Dłubni, już zaledwie 10°C – niezła różnica ʕʔ

Biegło się dość przyjemnie, udało się zejść ciut poniżej 5:00/km, plan wykonany – można sobie zrobić jutro zasłużony odpoczynek ( ͡º ͜ʖ͡º)
Pobierz enron - 416214,37 - 11,25 = 416203,12

Dziś w sumie standardowo – pobudka o 4:30, kar...
źródło: comment_EZSQRuWolxAyAOaJ7aOzoBRjObLkX4N2.jpg
416391,38 - 11,35 = 416380,03

Dzisiaj nie było lekko. Chyba zmęczenie wzięło górę, bo co prawda najpierw obudziłem się o 3 rano, ale potem wstałem dopiero równo z budzikiem o 4:30. Teoretycznie powinienem się wyrobić 15 min - ale czyszczenie kuwet, karmienie kotów przy uwzględnieniu fochów starych na młodą trochę mi zajęło… Wyruszyłem więc dopiero punkt szósta.

Trzeba się było trochę po spieszyć, ale również przy tym skrócić dystans ale wpadł przynajmniej
Pobierz enron - 416391,38 - 11,35 = 416380,03

Dzisiaj nie było lekko. Chyba zmęczenie wzięło...
źródło: comment_D1SE17kaWzY1NScpXa53Yjt75SmTw1Di.jpg
417699,67 - 12,21 = 417687,46

Wstałem wyjątkowo wcześnie, bo mnie syn obudził wtryniając na się do łóżka... Zadzwonił zegarek, poszedłem na górę, patrzę a tu 4:05 :o No tak. "Smart alarm" wykrył mocniejszy ruch i uznał, że już się rozbudzam więc zawibrował pół godziny wcześniej...

Myślałem czy nie pobiec, ale uznałem, że trzeba ogarnąć koty. Kuweta do posprzątania, miski do napełnienia... dobrze, że młoda i stare zaczęły się jakoś w miarę dogadywać
Pobierz enron - 417699,67 - 12,21 = 417687,46

Wstałem wyjątkowo wcześnie, bo mnie syn obudzi...
źródło: comment_p9fMSnmOP8NggpJtvIOmEyo6MF3ob0oG.jpg
417791,82 - 13,35 = 417778,47

Kładąc się wczoraj spać pomyślałem, że fajnie byłoby tak wyruszyć o 4:45 i przebiec 13 km... Wiecie co? Fajnie jest mieć proste marzenia, bo łatwo je spełnić ( )

Obudziłem się jeszcze przed budzikiem o 4:25, szybko ogarnąłem koty (to było proste bo starsze koty się obraziły na Frysię, strzeliły focha i poszły na pole) i równo na kwadrans przed piątą wystartowałem
Pobierz enron - 417791,82 - 13,35 = 417778,47

Kładąc się wczoraj spać pomyślałem, że fajnie ...
źródło: comment_vrklkkMQLrdN0iHfziEE5aE9tWLZ2vHI.jpg
417813,15 - 11,33 = 417801,82

Dzisiaj wszystko lekko postawione na głowie, bo mamy nowego domownika – Frysię () Co prawda noc przespała spokojnie, ale rano trzeba się było zająć, pogłaskać, nakarmić – chwile na tym zeszło i mimo że obudziłem się o 4:30, to wyruszyłem dopiero 25 min później.

Znowu rześko – zaledwie 8°C, tyle dobrego że nie wiał zimny wiatr. Resztki porannych
Pobierz enron - 417813,15 - 11,33 = 417801,82

Dzisiaj wszystko lekko postawione na głowie, b...
źródło: comment_bipVM3pIzcLNUDgrIx8VpNvFYmtOGJ7P.jpg
418168,99 - 14,33 = 418154,66

Wczoraj była przerwa od biegania, ale nie od chodzenia - na Dniach NATO w Ostravie złaziliśmy z 15 km... Kto był, wie że było warto ( ͡º ͜ʖ͡º)

Dzisiaj sobie postanowiłem nie szaleć z dystansem i polecieć grzeczne 13-14 km po pobliskich wsiach. Wstałem dość późno - 5:50, raz dwa się ogarnąłem i kwadrans później wystartowałem. Rześko! Zaledwie
9°C, niemal
Pobierz enron - 418168,99 - 14,33 = 418154,66

Wczoraj była przerwa od biegania, ale nie od c...
źródło: comment_kETzF72buJRop8eTQTDEg67Hc2dJR2Pw.jpg
418329,55 - 12,43 = 418317,12

Uff, pobiegane i nadrobione. Jutro przerwa, po 13 dniach biegania dzień po dniu - oby jutro pogoda w Ostrawie dopisała, bo jak nie to się wkurzę (a żona mnie zabije xD).
Coś nerwowo spałem - przebudziłem się w nocy i już się miałem zbierać, kiedy się okazało że jest 3:30 O 4:30 wstałem ot tak na minutę przed budzikiem... ale jakoś mi
Pobierz enron - 418329,55 - 12,43 = 418317,12

Uff, pobiegane i nadrobione. Jutro przerwa, po...
źródło: comment_3V5DFAwut2XSkkkVBVQ235i0ORG32N40.jpg
@Murzins: bywało i więcej i intensywniej, póki co (odpukać) najgorsze co miałem to problemy z pasem biodrowo-piszczelowym, co jest szczęśliwie do szybkiego naprawienia wizytą fizjo, a w dłuższym rozliczeniu odpowiednio intensywnym i wytrwałym rolowaniem. Jak się nie przesadza to jest dobrze ( ͡° ͜ʖ ͡°)
418454,42 - 14,69 = 418439,73

Kolejny dzień z rzędu udało się sensownie wstać i wyruszyć o 4:45 i to mimo że głupie sierściuchy polazły na pole i nie miały jak mnie obudzić xD
Jednak motywacja by nadrobić parę kilometrów była silniejsza od snu...

Oczywiście czarno jak w dupie, ale przynajmniej ciepło bo niemal 16°C i wiatru mniej niż zero. Udo daje popalić i już nie bardzo chciało mi się walczyć
Pobierz enron - 418454,42 - 14,69 = 418439,73

Kolejny dzień z rzędu udało się sensownie wsta...
źródło: comment_ZIdhheXGDCEnt6HbgcaiBH0mmvpUByED.jpg
418561.87 - 15.60 = 418546.27

Dobrze jest - kocie wędrówki załatwiły mi pobudkę o 4:30, więc mimo lekkiej ospałości udało się wystartować o 4:45. Dzień dobry, linie nocne - dawno was nie widywałem! ( ͡º ͜ʖ͡º)
Oczywiście czarna noc bez śladu przedświtu choćby, więc obowiązkowo czołówka, lampka tylna i kamizelka odblaskowa. Nic to, zima idzie, przyzwyczaić się trzeba ;)
Przynajmniej ciepło było, 14°C i chyba
Pobierz enron - 418561.87 - 15.60 = 418546.27

Dobrze jest - kocie wędrówki załatwiły mi pobu...
źródło: comment_rF212JMuqjZpjEqR69JnpvVQDWfu8aTV.jpg
jedna rzecz budzi lepiej. Kot włażący na poduszkę i MIAUUUUUUUUU prosto do ucha ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@enron: Prawda to! I jeszcze sierść w ustach gdy wtula się w twoją twarz;)

P.S. Porzuciłaś już na dobre bieganie na rzecz roweru?


@enron: Wciąż planuję wrócić do biegania, ale rower zajmuje mi tyle czasu i energii, że kończy się na planach;)
@landu: mnie z braku oświetlenia na rowerze wyleczyła niemalże czołówka z innym rowerzystą który myślał tak samo ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Teraz jak wsiadam wieczorem na rower, to świecę niczym latarnia morska...
418639,58 - 14,14 = 418625,44

Robię lekkie postępy - dzisiaj udało się wyruszyć o 4:55. W sobotę mam nie biegać, więc staram się nieco nadrabiać - w planie było dzisiaj 14 km i tyleż udało się wyrobić ()

Niby nie było chłodno, bo niemal 14°C, ale znowu odczuwalnie było duużo zimniej - mimo braku wiatru. Znowu wydawało mi się że trawa jest lekko
Pobierz enron - 418639,58 - 14,14 = 418625,44

Robię lekkie postępy - dzisiaj udało się wyrus...
źródło: comment_GPV2vLE2N05xEDr00FgwCVeYx5KbW5RT.jpg
418722,42 - 12,18 = 418710,24

Nowy tydzień, znowu trzeba się sprężać żeby dzieciaki na ósmą zawieźć do szkoły. Udało mi się zebrać na tyle szybko, że wystartowałem równo o piątej. Było niby niecałe 12°C, ale odczuwalnie było wyjątkowo rześko – nie wiem, czy mi się przywidziało w świetle czołówki ale odniosłem wrażenie, że w najniższym punkcie trawa była lekko przymrożona...

Było na tyle zimno, że nieco przyspieszyłem a potem ostro
Pobierz enron - 418722,42 - 12,18 = 418710,24

Nowy tydzień, znowu trzeba się sprężać żeby dz...
źródło: comment_DeR968SuyLNFvrHdHZXnYfKiVKrubEqM.jpg
@hard1: mi się nie chce picia zabierać, tylko chlupocze, bez sensu to... ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Godzinę/dwie bez picia przeżyć nie problem.

Ale fakt, fajnie się biega zimą. Lubię też to, że jest ciemno więc auta już z daleka widzę (a kierowcy mnie)
418952,13 - 12,24 = 418939,89

O ile wczoraj nieźle dołożę do pieca i tętno nie schodziło poniżej 160 bpm, to dzisiaj przeciwny biegun – totalny relaks, w okolicach 130 w porywach do 140.

Budzik zadzwonił co prawda równo o piątej, ale jakoś niespecjalnie chciałem się zbierać i dopiero o 5:40 wyruszam w trasę. Trochę liczyłem na ładny wschód słońca – niebo było praktycznie bez chmur… Praktycznie… Jeśli pominąć wredny pasmo przeklętych chmurzyć
Pobierz enron - 418952,13 - 12,24 = 418939,89

O ile wczoraj nieźle dołożę do pieca i tętno n...
źródło: comment_VZkFT9gd4hk79OPfNceW9r9nssRcO4dn.jpg
418984,15 - 11,25 = 418972,90

Remont powoli zbliża się do końca… Ale wciąż skutecznie dezorganizuje mi bieganie. I vice versa ( ͡º ͜ʖ͡º)
Wczoraj (w sumie to raczej dzisiaj) do wpół do 3 nad ranem gruntowałem ściany i sufit sypialni, więc rzecz jasna nie bardzo była szansa na wczesną poranny długi bieg. Od rana wziąłem się za zabezpieczenie i malowanie sufitu, poprawki gruntu, a o 15 udało
Pobierz enron - 418984,15 - 11,25 = 418972,90

Remont powoli zbliża się do końca… Ale wciąż s...
źródło: comment_P8q0inxSyb2vHARuJHP3FWvPMBm4SmhR.jpg
419167,77 - 12,01 = 419155,76

No dobra, dzisiaj już trochę lepiej ze wstawaniem i zdecydowanie lepiej ze zbieraniem się () Dość pisania – ważne, że o 5:05 ruszyłem w trasę. Lekko chłodniej niż wczoraj, niecałe 13°C i lekki wiaterek sprawiły, że aż się chciało rozgrzać lepszym tempem... no i dałem w palnik - nie jakoś super, ale udało się zejść poniżej 5:00/km (
Pobierz enron - 419167,77 - 12,01 = 419155,76

No dobra, dzisiaj już trochę lepiej ze wstawan...
źródło: comment_TpPhYDFxvsY4uXOoX2wlYlWiKW3O9JqO.jpg
419204,18 - 11,21 = 419192,97

Eh, skleroza… No nic, ważne że dopisuję – choć nie rano ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Dzisiaj wstałem trochę wcześniej niż wczoraj, ale i tak nie udało się wystartować przed piątą – a to kot zażądał żarcia, to znowu okazało się że zapomniałem baterie do czołówki (tak, niestety – teraz już standardem będzie bieganie w czołówce)... W każdym razie o 5:10 ruszyłem – temperatura
Pobierz enron - 419204,18 - 11,21 = 419192,97

Eh, skleroza… No nic, ważne że dopisuję – choć...
źródło: comment_aImBeGUfbET5Ct0cOjVPaogFUt6GqVWQ.jpg
419303,90 - 8,91 = 419294,99

Dziś króciuteńko. Remont powoli daje mi w kość – znowu szlifowałem gładzie do północy… Rano budzik standardowo zadzwonił, ale go olałem - przez co wyruszyłem na bieganie dopiero o 5:20. Jako że nie ma żartów i dzieci trzeba zawieść na ósmą do szkoły, to niestety musiałem skrócić bieg do niecałych 9 km - ale jak zawsze, lepsze to niż w ogóle nie pobiegać ( ͡º ͜
Pobierz enron - 419303,90 - 8,91 = 419294,99

Dziś króciuteńko. Remont powoli daje mi w kość ...
źródło: comment_mdt9xBnkUtwalukMFjD0lVSUU4bDxR4z.jpg
410413,56 - 14,06 = 410399,50

Dzisiaj to w sumie miało nie być biegania. Od nocy przez cały dzień miało intensywnie lać, a ja zamierzałem ostro do późnej nocy szlifować gładzie w pokoju... Tymczasem halogen padł jeszcze przed północą, a z zapowiadanych deszczy nie wyszło absolutnie nic. Obudziłem się jakoś o wpół do piątej, w ogóle jakiś trzepnięty byłem i myślałem że jest jakaś niedziela czy co...
Koniec końców wyruszyłem równo o piątej,
Pobierz enron - 410413,56 - 14,06 = 410399,50

Dzisiaj to w sumie miało nie być biegania. Od ...
źródło: comment_e5AEt03ssCljxECbLl03e7mMt810Bpo0.jpg