Wszystko
Najnowsze
Archiwum
- 0
- 0
Niedzielny relaksik o wschodzie Słońca ( ͡ ‿ ͡ )
Trochę dzisiaj lenia miałem. Pierwsza pobudka - 4:21, cyk drzemka. Potem znowu się leniwie zbierałem, aż w końcu zacząłem się zastanawiać nad maską - brać czy nie... 70% smog i idzie w dół... ryzykujemy bez maski. Wystartowałem dopiero o 6:15.
Cieplej
źródło: comment_4PH2xiL3CPXISKpZD9K1NemVIolHcDlC.jpg
PobierzLuźne, przyjemne dwie dyszki na udany początek weekendu ( ͡ ‿ ͡ )
Noc jakaś szarpana była. Najpierw o 2 w nocy młodsze dziecko wpakowało się nam do łóżka, a godzinę później - starsze. Jakoś o 4 wstałem - i już mi zaczęła świtać szalona myśl by iść na bieganie... ale zganiłem sam siebie - niecałe 4h snu to marny pomysł, jak dzień wypełniony planami (w tym 200 km jazdy). Poszedłem
źródło: comment_QDS6NspUnUbl5Fb3xBYn7dg8pIoefgAM.jpg
PobierzNowe filtry, nowy ja xD
Dzisiaj coś mnie obudziło jeszcze przed budzikiem, kwadrans po czwartej. Kotów w pokoju nie stwierdzono, nie zostałem wypchnięty przez dziecko do łóżka, cóż… widocznie się wyspałem ¯_(ツ)_/¯
Jakoś
źródło: comment_UkDqCyYj4HDP8GCPXxl9zbLYqlI1T2gm.jpg
Pobierz- 1
@enron:
Na ile taka maska utrudnia oddychanie podczas biegu. Kiedy jest większe zapotrzebowanie?
Zawsze mam problem ze zacznę się porostu dusić?
@solid959: Zaskakująco mało utrudnia oddychanie, muszę przyznać – porównaniu z maską Respro to opory są praktycznie zerowe. Tak naprawdę najbardziej uciążliwe przy bieganiu w masce jest to, że nie możesz podrapać się w nos ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Chłodnawy, bezmaskowy poranek (ʘ‿ʘ)
Obudziłem się tym razem jak należy - przed 4:30. Szybko ogarnąłem co należy i o 4:50 wyruszyłem. Na termometrze 5°C, ale dziś jakoś chłodniej było - może za sprawą wiatru? Za to dzięki temuż wietrzykowi nie było smogu i
źródło: comment_rlM6Vny0IXAvCUJIFfR4AWtTjKnoW2y8.jpg
PobierzMaluteńkie, króciuteńkie co nieco na dobry sen.
Młody na treningu, ja w trasę. Fajne te okolice, o tej porze - po zmroku - takie jak lubię, czyli praktycznie bezludne ( ͡º ͜
źródło: comment_MkxJGph3o0kz2pXFFQmUbCn4nlRdsItZ.jpg
Pobierz- 2
źródło: comment_rJ6fATebdLJ9SR8UpdOvSCFd0KbGxEft.jpg
PobierzNiedospane, potruchtane. Life goes on.
Obudziłem się względnie późno, ale jakimś cudem dałem radę się pozbierać i o 5:10 wystartowałem. Mimo że na termometrze zaledwie 5°C, to było całkiem znośnie. Niestety, zanieczyszczenie przekraczało 100% i z bólem serca jednak założyłam maskę. Tak jak pisałem – nic takiego strasznego z tą maską, ale jednak pewne drobne niedogodności są… Chyba najbardziej mnie wkurza brak możliwości Podrapania się ono się
źródło: comment_KEHC9QQPpbynp8Fsd6VEvN23BP9zduw7.jpg
PobierzMiało być spokojne 7 km podczas treningu młodego, a zrobiło się 9 km z ogniem z d..y xD
Młody zaczął trening, ja sprawdziłem że lekko rozwiało smog więc zostawiłem maskę, zdjąłem cywilne ciuchy pod którymi miałem biegowe, założyłem czołówkę i ruszyłem w dal. Najpierw to co zawsze, okolice comcomzone i tak aż do ul. Podbipięty, którą przeciąłem i poleciałem na wał w stronę obwodnicy. Już było czarniutko, czołówka niezbędna.
źródło: comment_MAe30vG0CLcfXBSsg6OaD8cjK1EXXEeN.jpg
PobierzMaska chroni i nie wadzi, maska nigdy cię nie zdradzi! (ⴲ‿ⴲ)
Dzień jak co dzień. Pobudka 04:21, Łazienka, koty, sprawdzenie temperatury i zapylenia… No i znowu będę
źródło: comment_QakpzCnsrXefMuZtdh46IcAUM92mZGxC.jpg
Pobierz- 4
źródło: comment_CqfkKfrdfsKqpLzbFxGSBiVOrJTvHw9r.jpg
Pobierz- 2
No i nadejszła ta chwila, gdy trzeba było się zmierzyć z półmaratonem po raz kolejny… Z tarczą nie wyszedłem, na tarczy też nie – chyba najlepiej moją sytuację można określi wyjściem z tarczą wbitą w dupę xD
Po raz pierwszy od dawna całkowicie wyłączyłem budzik – obudziłem się mniej więcej koło 7 rano. Poranek na totalnym luzie – kawka, lekkie śniadanie… i potem tuż przed
źródło: comment_bqGke0ff6WQWhI8lU33csw691CbwXeOh.jpg
Pobierz- 2
Ach, bym zapomniała: gratuluję wyniku, jak dla mnie sztos
- 2
Za wczoraj i dziś.
Wczoraj sobie zaliczyłem ostatni rozbieg przed cracovia półmaratonem.
Pobudka
źródło: comment_y6o57oOtgnBRMb3fXIwQ7ABrTKgVkZaB.jpg
Pobierz- 2
- 2
źródło: comment_OWCWPG4oGdQ7rxXRgR6UbdpLvH6poomS.jpg
PobierzCiepło, mokro i bez smogu. Tak to można żyć! ( ͡ ‿ ͡ )
Dzisiaj noc była lekko szarpana – jakoś tak wyszło, że o trzeciej się obudziłem jeszcze przez chwilę nie spałem. Próbowałem zasnąć, myślałem że się nie udało… ale się okazało że to był sen xD
Zegarek obudził o 4:21, ale jeszcze sobie chwilę po marudziłem i o wpół do piątej już wyskoczyłem z łóżka.
źródło: comment_ro5ALuyhUNMWP0r8mYNftS86FwOb8kMl.jpg
Pobierz- 3
Skończyłem trening cały mokry tak jakbym wrócił z tej ulewy, spodenki były całe mokre, a bieżnia cała u-----a moim potem xD
- 2
No i stało się. Druga mroźna noc z rzędu, wiatr ustał, podjrakowskie miejscowości uruchomiły swoje piece…
GUTEN MORGEN #krakow
źródło: comment_zTOvJBjwcRBMXqJuYyM1MAMZ5UGfjIoL.jpg
PobierzMniej niż zeroooooo... i zaspałem (ⴲ﹏ⴲ)
Nie wiem co się dzisiaj porobiło – miałem ustawione aż dwa alarmy… I nic.zero. Nie pamiętam nawet, żebym coś wyłączał… Dopiero o 04:50 obudził mnie jakiś głośny warkot. Po chwili dotarło do mnie, że to jest moja kota, która się ułożyła na mojej poduszce 5 cm od głowy i włączyła mruczenie w trybie „radziecki traktor bojowy”. Jednak naturalny budzik to jest to
źródło: comment_ZHFBHNa0afp2TvVc4QL0BWn8TBaYIiEy.jpg
Pobierz- 6
źródło: comment_cwExvAH3O7RDF6lLjSp6ozxJumDOGewZ.jpg
PobierzPrzyjemny, leniwy start w niedzielny poranek.
Trochę szarpana noc. Niby poszedłem spać przed 23, ale w nocy była jedna dłuższa pobudka - i rano byłem dość zmęczony, na tyle by wyłączyć bez drzemki budzik o 5:11. Obudziłem się w końcu o 5:50 (nie bez pomocy kota), leniwie się pozbierałem i o 6:20 wyruszyłem na trasę.
Rześko,
źródło: comment_3XQmsi2qgxUMDIFqK7a1VbxQWpqCYRrV.jpg
PobierzDzień lenia. Krótko i powoli.
Pospałem ile się dało. Wyłączyłem budzik, zignorowałem odruchową pobudkę koło 4:30 i dalej uderzyłem w kimono... chwilę później przyszedł młody i prawie mnie wypchnął z łóżka - zignorowałem. No i w końcu przylazł kot, niby przypadkiem zrzucając z nakastlika telefon, pilota i okulary. Wstałem o 5:30.
Obiecałem
źródło: comment_TdghePZbQTnC4KR8pCwomWG0Q1RPPIPt.jpg
Pobierz










Powrót do Światłości (ʘ‿ʘ)
Pobudka o 4:21, ale nagle przyszedł leń i włączył drzemkę. W końcu nieleń wygrał i jeszcze przed upływem 10 minut zebrałem się, ubrałem, obsłużyłem koty i o 4:50 byłem
źródło: comment_QNU5pTfGWaHHOrPXmRB43QjcRnIgAAJX.jpg
Pobierz