Elo robię ankietę
Jak często spotykasz się ze znajomymi, nie liczymy pracy, czy osób które mieszkają z nami w domu. Pod uwagę są brane wyjścia na miasto, kino, kawiarnia, spacer itp.

#ankieta #pytanie #introwertycy #ekstrawertycy #rozowepaski #niebieskiepaski

PS Jeśli nie ma dobrego przedziału proszę o stosowanie przybliżeń, jeśli połowa między jednym a drugim to zaokrąglamy w górę.

Ze znajomymi widzę się mniej więcej

  • Codziennie 2.7% (3)
  • 3-4 razy w tygodniu 1.8% (2)
  • 1-2 razy w tygodniu 14.4% (16)
  • Co dwa tygodnie 14.4% (16)
  • Co trzy tygodnie 3.6% (4)
  • Raz na miesiąc 16.2% (18)
  • Raz na kwartał 9.9% (11)
  • Raz na pół roku 10.8% (12)
  • Raz w roku 1.8% (2)
  • Nie pamiętam kiedy ostatnio 24.3% (27)

Oddanych głosów: 111

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xx_szolek_Xx: żle
Wyzwanie dla ekstrawertyka:
Nie wychodzić z domu i nie rozmawiać z nikim przez cały dzień
Wyzwanie dla introwertyka:
zacząć "niewinną" rozmowę z obcą osobą
(pytanie o czas ma uzasadnienie, introwertyk pokona słabość bo myśli zadam pytanie, dostanę odpowiedź, idę dalej, natomiast zacząć rozmowę o niczym bez konkretnego tematu z obcą osobą to już jest problem)
  • Odpowiedz
@komakow: Gdybyś jeszcze nie zdążył zauważyć to taki trend dotyczy nie tylko introwertyków ale mnóstwo innych grup ludzi czymś się charakteryzujących, którzy jedni z drugimi co jakiś czas robią zawody kto jest najbardziej wyjątkowy i najwięcej swoją wyjątkowością zgarnie atencji.

Najlepsze jest to że tacy chcący pokazać jakimi to oni nie są zajebistymi ludźmi "introwertycy" nic z introwertyzmem nie mają wspólnego. Udają tylko introwertyków przed publiką bo to co jakiś
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pippo: P--------y kult introwertyków, o jaki ja jestem introwertyczny i o uzdolnieniach ścisłych powtarzam ścisłych! tylko matematyka! a imprezy? to nie dla mnie, ja wole usiąść z moją herbatką za 35zl/gram sprowadzaną z Cejlonu samolotem, powtarzam samolotem, bo inaczej uchodzą z niej wszystkie aromaty i zamienia się w sage z biedronki.
  • Odpowiedz
Chyba jestem aspołeczny... różowy wysłany do rodziny- myśli że jestem u kolegów, kolegom powiedziałem, że muszę z różową u jej rodziny siedzieć. A tak naprawdę to siedzie sam w domu, w--------m chipsy, pije Primatora, słucham techno miksu ze Zbigniewem stonogą i właśnie uświadomiłem sobie, że to najlepszy wieczór w tym roku (pad gotowy, zaraz będzie NFSU) ( ͡° ͜ʖ ͡°) #oswiadczeniezdupy #tagujetogowno #swietazwykopem
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jakosdajerade: Jest kłamstwo i jest Kłamstwo. Nie powiedziałem różowej, że idę na wódkę do kumpli idąc do pieroga na boku. Nie każdy jest w stanie zrozumieć potrzebę spędzania czasu w taki sposób.
  • Odpowiedz
Dobra Mirunki, wiem że dzisiaj nie jest najlepszy dzień na tęgie rozkminy, ale dzięki pewnemu osobnikowi dotarł do mnie filmik, który uważam, że jest bardzo ważny. Z mniej więcej podobnymi przemyśleniami bujałam się jakiś czas, ale tutaj koleś to bardzo uporządkował. Dużo ludzi z introwertyczną osobowością jest wśród nas i ważne jest żeby ekstrawertycy przestali nieświadomie nas krzywdzić i zrozumieli nasz sposób "czucia".

Naprawdę polecam obejrzeć, jak nie dziś to np. jutro.
K.....P - Dobra Mirunki, wiem że dzisiaj nie jest najlepszy dzień na tęgie rozkminy, ...
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@avangarda: na siłę? co jest fajnego w zmianie siebie na "lepsze"?

Wzięcie leku... to... hmm dość łatwe rozwiązanie.
I pozwól ludziom wybierać... jacy i kim chcą być i czy chcą nad sobą pracować czy biernie podchodzić do swojej osobowości.

Brzmisz jak hejter.
  • Odpowiedz
Jak sądzicie, czy #introwertycy (od razu zaznaczam, że nie mam na myśli tutaj kolesia z fobią społeczną, który nienawidzi ludzi, a prawdziwą definicję) mogą również nauczyć się cech jakie mają zwykle jedynie #ekstrawertycy?
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@siper: Oczywiście że można się tego nauczyć, tylko jest to bardzo energochłonne. Zależy jak dużo masz tej wewnętrznej "baterii" i jak szybko otoczenie ją zużywa. Ja kiedyś w celach testowych potrafiłem stać się takim "dynamicznym śmieszkiem" na kilka godzin, tylko że po wszystkim nie opuszczałem piwnicy chyba ze 3 dni. Ogólnie nie widzę sensu w robieniu z siebie kogoś kim się nie jest, akceptacja siebie i budowanie na tym wartości
  • Odpowiedz