@MajaGraja: ja też mieszkam w mieście i kompleks rekreacyjny (place zabaw, wielki trawiasty plac, boisko to piłki nożnej i siatkówki) kiedyś tętniący życiem teraz stoi pusty bo raz, że ludzie boją się dzików (piszesz nigdy nikogo nie zaatakowały, pewnie matek z młodymi nie było), a dwa, że wszystko jest tak rozkopane, że nie da się uprawiać żadnego sportu żeby nie pokręcić kostek. Mówisz na wsi też dziki nie niszczyły pól
  • Odpowiedz
nsfw
Treść nieodpowiednia do przeglądania w pracy lub miejscu publicznym...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wiecie co mnie najbardziej bawi? Kiedyś jak zdawałem na prawo jazdy to instruktorem był myśliwy. Chociaż do końca nie pamiętam o co mu chodziło, bo złapał taki ból d--y że słuchać się tego nie dało. Ogólnie jedna z pierwszych jazd i rozmawiamy sobie. Mówi do mnie skąd jeste... Odpowiadam że z miejscowości X.
Wtem rozpoczął się ból d--y. Znasz tam nazwisko x, nazwisko x. Odpowiadam mu że znam, a ten się mi
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tevens: Nieraz wygląda to tak, że rolnik nie dopełnia procedur, mataczy, nie zgadza się na proponowane kwoty, ale do sądu nie pójdzie bo wie, że by przegrał. Oczywiście na całą okolicę rozpowiada jak to go oszukano.
Uwierz mi, że w większości przypadków współpraca przebiega płynnie, ale o tym się nie mówi, bo po co? :)
Są nawet rolnicy, którzy nie chcą odszkodowania, tylko naprawienia szkody (o ile się da).
  • Odpowiedz
Mógłby ktoś napisać o co chodzi z tymi dzikami, ale odsiewając polityczne i światopoglądowe opinie, a przedstawiając tylko fakty?
Z tego co się orientowałem, to co roku do odstrzelenia zgodnie z prawem jest jakieś konkretne pogłowie tego zwierzęta. Robi się tak z tego powodu, że dziki pozbawione naturalnych przeciwników mnożyły się na potęgę, lasów i pól była dla nich za mało, przez co wchodziły rolnikom na pola, podchodziły do miejsc, gdzie mieszkają
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@halfmaniac: A tu masz kilka słów od mnie spod innego posta:

Przede wszystkim wybicie dzików nie zlikwiduje ASF. Epidemiologia ASF nie jest dobrze poznana; to przyznają praktycznie wszystkie poważne źródła. Jest dobrze uzasadnione podejrzenie, że rezerwuarem choroby są hodowle świń, a nie dziki. Wskazuje na to szereg przesłanek. ASF wybuchł dawno temu na Półwyspie Iberyjskim i na Sardynii. Tam po opanowaniu sytuacji w hodowlach i wdrożeniu bioasekuracji choroba wygasała. To nie
  • Odpowiedz
@BigBadDice: Jeśli chodzi o roznoszenie wirusa przez myśliwych to nie ma fizycznej możliwości, żeby się przed tym zabezpieczyć. Dziki są najczęściej na miejscu patroszone, krew wsiąka w ziemię, cieknie póżniej po przyczepce, oblepia się z ziemią na butach, tytłają się w tym psy itp. itd. Po za tym zapominasz, że taki wirus trwa w glebie nawet dłużej niż pół roku. Możesz pójść na grzyby i nieświadomie przejść po takiej ziemi
  • Odpowiedz
nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zajrzyjcie na tuby propagandowe PiSu. Narracje ws. rzezi dzików obecnie są dwie:

1. A NIEMCY WYBILI TYLE DZIKÓW
2. ABORCJI TO CHCO (sic! nie przypominam sobie by ktoś protestował "za aborcją" a raczej "przeciw zaostrzeniu prawa związanego z aborcją", a to dwie różne rzeczy") A DZIKÓW W ŁONIE LOCHY BRONIO.

Propaganda soviet-mental, lvl expert.
biesy - Zajrzyjcie na tuby propagandowe PiSu. Narracje ws. rzezi dzików obecnie są dw...

źródło: comment_E2tYR5Loq5z7qUr4lWzadpNtTiOH9qI1.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CynicznyMarksista: Przekleję swój post z innego znaleziska:

Przede wszystkim wybicie dzików nie zlikwiduje ASF. Epidemiologia ASF nie jest dobrze poznana; to przyznają praktycznie wszystkie poważne źródła. Jest dobrze uzasadnione podejrzenie, że rezerwuarem choroby są hodowle świń, a nie dziki. Wskazuje na to szereg przesłanek. ASF wybuchł dawno temu na Półwyspie Iberyjskim i na Sardynii. Tam po opanowaniu sytuacji w hodowlach i wdrożeniu bioasekuracji choroba wygasała. To nie dziki ją napędzały, mimo
  • Odpowiedz
@CynicznyMarksista: W zeszłym roku odstrzelono ok. 170 tys. dzików. W tym roku do końca stycznia ma być wybite 200 tys.
Takie działanie jest przede wszystkim spóźnione. Teraz Niemcy wystrzeliwują swoje dziki, ale oni jeszcze nie mają ASF u siebie i maja o niebo skuteczniejszą bioasekurację. Na nas się mszczą wieloletnie zaniedbania różnych ministrów rolnictwa i różnych rządów, także za czasów PO - PSL, ale to szeroki temat.
  • Odpowiedz
Pokrótce chciałbym wspomnieć o kilku "dziczych" kwestiach, które są pomijane, bo jak zwykle widzi się tylko strzał i zabijanie, zamiast spojrzeć na sprawę szerzej. Może zdołam dotrzeć do choćby garstki Wykopków.

W cały tym zamieszaniu chodzi tylko i wyłącznie o względy polityczne i finansowe.

Przede wszystkim rząd będzie mógł powiedzieć do rolników: "daliśmy myśliwym wolną rękę, nie wyrobili się, miejcie pretensje do nich, bo my się o was troszczymy". A każdy ogarnięty w temacie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nitro_Express: Tylko od 1 marca 2017 roku do końca stycznia 2018 roku myśliwi zastrzelili 302 tys. dzików.
Pytanie brzmi, czemu wtedy nikt nie płakał nad dzikami, a teraz takie wielkie poruszenie?
  • Odpowiedz