Pochwalę się jaki miałem dziś dzień. W nocy spałem może 2h bo dusił mnie kaszel. Chodziłem ledwo żywy i na spacerze z dzieckiem jak myślałem zgubiłem klucze. Po prostu po spacerze chciałem gdzieś pojechać, a kluczy na półce nie ma :) Prawie całe mieszkanie przetrząsnąłem prawie płacząc zdając sobie sprawę w jakiej dupie jestem. Klucze od auta mieszkania w PL i DE. WSZYSTKO. Była zawieszka z numerem telefonu ale nikt nie dzwonił,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ElectroNICK: dzieci wyrastają z tego etapu szybciej niż jest warte szukanie systemowego rozwiązania.
Po prostu miej kopie zapasową wszystkiego co najcenniejsze, a resztę zwyczajnie się odkupi.
Wyrzucanie cennych rzeczy przez okno i do śmietnika jest częścią tego procesu.
Małe dzieci, mały kłopot. Potem jest gorzej i gorzej ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Oglądałem wieczorem ostatnio Dzień Świra. Pomijając fakt, że teraz jak jestem starszy ten film rozumiem najlepiej, trochę przytłoczyła mnie scena rozmowy z matką. Dlaczego? Bo czuję to samo. Moja mama ma 60 lat, ale jest bardzo żywiołowa. Ćwiczy, dobrze je, jeździ na nartach, pracuje umysłowo, jest bardzo dobrze wykształcona (podyplomówki nawet po 50 rż robiła na dobrych uczelniach jak potrzebne były do roboty), dobrze jej się powodzi w pracy i tak dalej.

Problem
K.....6 - Oglądałem wieczorem ostatnio Dzień Świra. Pomijając fakt, że teraz jak jest...

źródło: images

Pobierz
  • 55
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wczoraj obejrzałem / przypomniałem sobie "Dzień Świra". To czy tylko mi ten "intelektualista" z filmu przypomina obsranych covidem ludzi ?
covid19 to był istny pokaz ilu mamy świrów w społeczeństwie.

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@clown_world_order za każdym razem gdy w domu rodzinnym oglądają ranczo to tam był taki odcinek gdzie wójt wymyślił chorobę aby sprzedać olejki swoje. Za każdym razem widzę w tym odcinku analogię do tego co działo się z tym wszystkim związanym z tą wielką pandemią
  • Odpowiedz
Towarzyszu podróży, zbudowałeś byt swój zasklepiając jak termit wyloty ku światłu i zwinąłeś się w kłębek w kokonie nawyków, w dławiącym rytuale codziennego życia. I choć przyprawia cię on co dzień o szaleństwo, mozolnie wzniosłeś szaniec z tego rytuału przeciw wichrom, przypływom, gwiazdom i uczuciom. Dość trudu cię kosztuje, by co dnia zapomnieć swej kondycji człowieka. Teraz glina, z której zostałeś utworzony, wyschła i stwardniała. Nikt już się nie dobudzi w tobie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach