– Nie, no to nie do wiary. Nie, to być nie może. Osiem lat podstawówki, cztery liceum, potem pięć bite studiów, dyplom z wyróżnieniem, dwadzieścia lat praktyki, i oto mi płacą, jak by ktoś dał mi w mordę, ja #!$%@?ę, #!$%@?! Bracia poloniści, siostry polonistki, 130 było nas na pierwszym roku, myśleliśmy, że nogi Boga złapaliśmy, że oto nas przyjęto do szkoły poetów. Szkoła poetów, dżizus, #!$%@?, ja #!$%@?ę! Przez pięć lat,
Wiggum89 - – Nie, no to nie do wiary. Nie, to być nie może. Osiem lat podstawówki, cz...

źródło: comment_DLq4IUza2DuzL8bGI78cACDdMm6D1jrT.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 102
Jadę właśnie w autobusie i ludzie przesiadaja się z miejsca na miejsce dokładnie tak, jak w #dzienswira, bez kitu.. Jedna babka wstała, to druga się przesunela, trzecia zobaczyła, że jest wolne miejsce do jazdy 'przodem', to przesiadla się z tego 'tylem' i tak jeszcze parę innych zamian xD a to wszystko w ciągu 15 sekund może, pierwszy raz widzę to aż na taką skalę, że aż zwróciłam uwage xd
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie udało mi sie życie zmarnowałem... uciekłem od pierwszej jedynej miłości, potem ożeniłem się bez miłości. Jedyna istota którą kocham - mój syn - wychowywał się w piekle mojego małżeństwa, tak jak ja wyrastałem w piekle małżeństwa moich rodziców a myśl, ze mój Sylwuniu będzie tak samo nieszczęśliwy jak ja łamie mi serce. Praca która była moim powołaniem okazała się udręką za grosze. Zabija mnie samotność którą sam sobie zgotowałem. Nikt i
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Gdy wieczorne zgasną zorze,
Zanim głowę do snu złożę,
Modlitwę moją zanoszę
Bogu Ojcu i Synowi:
#!$%@? Kamilowi!
Dla siebie o nic nie wnoszę,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rozmowa z moim niespełna dwudziestoletnim synem:
- Może powtórzymy angielski?
– Nie, no co ty, tato?
– No, odmień być.
– No, daj spokój.
– Odmień, no.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jedną z kluczowych scen z “Dnia świra”, w mojej opinii, jest scena rozmowy Adasia Miauczyńskiego z sąsiadem na plaży. Główny bohater rozpoczął od niezobowiązującej i wszystkim dobrze znanej rozmowy “o niczym”, czyli o pogodzie. Sąsiad jednak nie mógł niczego usłyszeć przez hałas morskich fal. Zrezygnowany, bezradny Adaś, próbujący się przebić przez szum morza, rozpoczął smutny monolog będący wyrazem rozpaczy i rozczarowania swoim życiem. Zrezygnował ze swojej życiowej miłości na rzecz małżeństwa bez miłości. Świadom, że w ten sposób zepsuł życie swojemu synowi, jedynej osobie, którą kocha, kolejnemu pokoleniu, odczuwa tym większy ból. Marzenia obróciły się przeciwko niemu i po wielu ciosach będących klasyką gatunku problemów dorosłego życia z osoby wrażliwej i pełnej aspiracji stał się zgorzkniałym człowiekiem schowanym w skorupie chamstwa i gburowatości. Wrażliwość, która miała z niego uczynić poetę, obróciła się przeciwko niemu i codziennie, szpilka po szpilce, cios po ciosie tym bardziej podkreśla gorzki smak jego życia. Nie znajdując nigdzie zrozumienia, zdecydował się na desperacki krok, jakim była próba wyżalenia się sąsiadowi. Wiedząc, że i tak nie przyniesie to żadnego skutku chciał zrzucić choć trochę balastu swoich przeżyć - chęć wygadania się, bycia usłyszanym i zrozumianym wzięła nad nim górę. A sąsiad? Sąsiad głuchy na jego wyznanie, a słuch ma przecież dobry, wraca do swojego życia codziennego. Dla niego tej rozmowy, a właściwie monologu, nie było. Adaś nie spodziewał się więcej, jednak i tak zapewne było to w jakiś sposób bolesne.

“No i co z tego?” - ktoś zapyta. Z jednej strony: nie mamy obowiązku skupiać się na czyichś problemach. Raz że zapewne dość mamy własnych, a nawet jeśli nie, to naprawiając świat w swoim bliskim otoczeniu i tak wystarczająco przydamy się ogólnej sprawie. To tak patrząc utylitarystycznie, zaś patrząc po ludzku i nieco egoistycznie: "Panie, daj pan spokój, nie mam siły ani czasu". Po prostu mamy prawo nie przejmować się problemami tego świata, których natłok spędzałby sen z powiek.. Z drugiej strony: no jednak nie do końca o to chodzi, bym powiedział, a przynajmniej nie w tej scenie. Tu nie chodzi o pomoc czy zrozumienie, ale samą niemożność dostrzeżenia problemu protagonisty przez sąsiada. Cokolwiek by symbolizował szum morza: czy pęd i zgiełk życia codziennego, czy zakłócenia wynikające z własnych problemów, czy najzwyklejszą w świecie ignorancję - “problem” jest realny. Osamotniony w społeczeństwie Adaś wiązał nadzieje z sąsiadem, który… posiadał niezbyt wysublimowaną sieć neuronalną. Zapewne autor chciał zasygnalizować pewne problemy, takie jak znieczulica społeczna, nieufność, zamknięcie na drugiego człowieka, zupełna obojętność na los innych lub pewna niechęć do poznania motywów działania i historii drugiej osoby. Cóż… może by to wpłynęło na osąd Adasia przez innych, jak również na sądy Adasia o innych?

Jednym z głównych wniosków płynących dla mnie z “Nędzników” było pewne zdystansowanie się do życia, spojrzenie całościowe - życie jako całokształt może mieć inne podsumowanie niż poszczególne jego części i zupełnie inną jakość niż poszczególne jego etapy, co dobitnie potwierdza historia Jean Valjean. Co jednak w przypadku Adasia, który patrząc holistycznie na swoje życie, stwierdza, że było nieudane?

[Marek
OdmienByc - Jedną z kluczowych scen z “Dnia świra”, w mojej opinii, jest scena rozmow...

źródło: comment_eK2GDYJbw9PMme9PqbGNZxNp9n1lfwN9.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
ja #!$%@? włączylem dzień świra na kino polska,
takiego #!$%@? lektora dawno nie słyszałem, w ogóle #!$%@? po jaki #!$%@? w tym filmie lektor?
"adam wychodzi z przedziału"
"adam wchodzi do pustego przedziału"
"do przedzialu wchodzi kobieta z jamnikiem"
jaaaaa #!$%@?
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Właśnie sobie uświadomiłem, że zamieniam się w Adasia Miauczyńskuego. Na śniadanie mieszanka czterech rodzajów płatków. Zaraz dojdę do siedmiu. Zresztą, coraz więcej elementów biografii jego i mojej zaczyna być wspólne.
Eh a kiedyś człowiek myslał ze te filmy to komedie( ͡° ʖ̯ ͡°)
#dzienswira
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PanzerWaffel: w sumie jest tego więcej:
- czekam na równo 10 żeby zacząć robotę,
- żona mnie zostawiła prawie tak samo jak Adasia
- tęsknie za pierwszą miłością,
- mam bardzo podobny kontakt z synem,
- na szczęście zawododowo trochę lepiej, takiej frustracji przy wypłacie
  • Odpowiedz
Nie udało mi się życie




  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach