Tak się kończy budowanie ze środków publicznych, kiedy prace wykonuje najtańszy wykonawca na podstawie najtańszego projektu.
Ja rozumiem, że wierzchnia warstwa humusu nasypów #pkm w obliczu tak obfitych opadów deszczu w #gdansk mogła spłynąć po skarpach nasypu, ale z tych zdjęć wnioskuję, że nie doszło tutaj do spływu, ale do głębszego zerodowania nasypu.
Jaki był tego powód? Mi to wygląda trochę tak jakby nasyp wchłonął/zatrzymał duże ilości wody
l0h-s - Tak się kończy budowanie ze środków publicznych, kiedy prace wykonuje najtańs...

źródło: comment_GkZdYOhczaYbFJOgyApmj4n64FXZZRMO.jpg

Pobierz
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jacekKobr: A niby dlaczego by nie doszło :D? To że ktoś walnie cenę z kosmosu nie znaczy, że sam nie weźmie pod siebie jakiegoś nędznego podwykonawcy a sam będzie liczył kapustę...
Tu chodzi o porządne napisanie warunków umowy/specyfikacji technicznej oraz nadzoru inwestorskiego. O ile w ogóle projekt był dobrze zrobiony ;)
  • Odpowiedz

Mirki, pytanie z gatunku kto ma pierwszeństwo:

Ja jestem pojazdem A, wyjeżdżam z podporządkowanej prosto. Pojazd B wyjechał z podporządkowanej naprzeciwko i przy wysepce czeka na wolną drogę. W pewnym momencie jest miejsce kolizyjne. Wydaje mi się, że pierwszeństwo ma B bo już wyjechał na drogę z pierwszeństwem.

#prawojazdy #drogi
p.....4 - Mirki, pytanie z gatunku kto ma pierwszeństwo:

Ja jestem pojazdem A, wyj...

źródło: comment_SezcTR7XyEohYf1PKsdSL9fli0nPMAYS.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@poiuytrewq1234: Nie. Pojazd A ma pierwszeństwo zakładając że B wyjeżdżał z drogi u góry i miał znak "ustąp" albo 'stop". To jest obszar skrzyżowania a wyjazd obywał się z drogi podporządkowanej. A jedzie prosto, B skręca w swoje lewo wiec opuszcza skrzyżowanie jako ostatni.
  • Odpowiedz

@Cuntenti: Żeby porównać poczekajmy do końca wyścigu ale jestem przekonana, że po raz kolejny w tej kwestii Warszawa przy Śląsku wyjdzie jak Dżibuti przy Nowym Jorku. Bywając w Warszawie zauważyłam ciekawą zależność, Warszawiacy stojąc w korkach nawet nie zdają sobie sprawy, że w nich stoją, 15 minutowy postój na światłach to dla nich już taka norma, że nawet nie zwracają na to uwagi.
  • Odpowiedz