Mircy pomocy. Mój niedługo już szwagier miał wypadek na autostradzie/drodze szybkiego ruchu (nie wiem dokładnie, bo siostra była roztrzęsiona). Niecała część była odśnieżona. Wjechał na nieodśnieżoną część jezdni, bo odśnieżoną auta się wlekły. Auto chyba skasowane. B arierki uszkodzone, będzie musiał za to płacić. Im na szczęście nic nie jest. I teraz tak. Można pociągnąć do odpowiedzialności zarząd dróg, że cała powierzchnia powinna być odśnieżona? Bo ż tego co wiem nawet jak
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@churros8: P.S I niech podziękuje opatrzności, że nic im się nie stało i tylko auto rozbite. Dostał nauczkę i na przyszłość może będzie mądrzejszy żeby nie fifokować. Często takie błędy kończą się utratą zdrowia a nawet życia.
  • Odpowiedz
Patrząc na to, co się dziś dzieje na drogach, mam wrażenie, że zima tym razem zaskoczyła kierowców, nie drogowców. Bo pługów widziałem dużo, wszystkie przy pracy. A #kierowcy kompletnie zaskoczeni- opony letnie (Wrocław), umiejętności jazdy po śniegu na poziomie dziecka zjeżdżającego z górki na "jabłuszku"; samochody odmóżdżyły ludzi- tak bardzo wierzą w ABS, ASR i całą resztę zabawek, że z miejsca ruszyć nie umieją... Nakupowali SUVów a teraz nagle się
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach