#dowcip
Do szkoły zaproszono fotografa i nauczyciel namawia dzieci, by każde kupiło odbitkę zdjęcia grupowego.
- Pomyślcie tylko, gdy już będziecie dorosłe, popatrzycie na fotografię i powiecie: "To Ania, teraz jest prawnikiem" albo "To jest Krzyś. Teraz jest lekarzem."
Na to cienki głosik z tyłu sali:
- A to nauczyciel. Teraz już nie żyje
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobra, to dzisiaj lecimy wcześniej z #suchar, plus jeden po angielskiemu jako bonus.

Siedzi pijany facet w barze i myśli sobie:
- Mam już dość, idę do domu.Próbuje wstać, ale upada.
Myśli:
- Ok, doczołgam się do drzwi i spróbuję wstać na ulicy. Wychodzi na ulicę, próbuje wspiąć się na parkometr, ale znów gleba!.
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 272
Kochanie, nie jesteś zadowolona z prezentu? - Zapytał mąż swoją lubą.
- Niespecjalnie.
- No, ale wydałem na niego 700 złotych.
- I tak mi się nie podoba.
- Kochanie, ale to naprawę wysokiej klasy sprzęt.
- Do cholery przecież, to wędka. Wiesz że nie wędkuję.
- To może chociaż mi się przyda.
  • Odpowiedz
#dowcip Przystanki autobusowe zostały zaprojektowane specjalnie z myślą o naszej pogodzie. Projektanci wzięli wszystko pod uwagę! Zrobili:
- Szklane dachy, na wypadek upałów,
- Otwory w ścianach, na wypadek wiatru,
- Stalowe siedzenia, na wypadek mrozu
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobra, dzisiejszy zestaw #suchar jest dość późno, ponieważ mega się wkręciłem w ustawkę (Hearthstone), w której mamy kogoś do pomocy - miłe odświeżenie :3
A teraz czas na kolejny zestaw mało znanych i suchych żartów.

Leżą dwie kobiety na plaży i jedna mówi do drugiej:
- Ej, co jest bliżej: Poznań czy Słońce?
- A widzisz stąd Poznań?
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 170
Żona pyta męża:
- Ożeniłbyś się ponownie, gdybym umarła?
- Oczywiście, że nie!
- Czemu? Nie podoba ci się bycie żonatym?
- Pewnie, że mi się podoba.
- To czemu byś się nie ożenił?
  • Odpowiedz
Poznałem wczoraj w barze starszą babkę. Wyglądała całkiem nieźle jak na 60 lat. W zasadzie, to nawet lepiej niż nieźle. Tak sobie myślę, że musi mieć naprawdę ładną córkę. Wypiliśmy kilka piw i zapytała mnie, czy miałem kiedyś “sportowego dubla". Zapytałem. Co to? "To trójkąt z matką i córką" - odpowiedziała. Bardzo spodobała mi się jej odpowiedź i zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że nie, nie miałem. Wypiliśmy jeszcze trochę, po czym mrugnęła
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 110
Winnetou i Old Sutherhand zabłądzili na pustyni. Zmęczony Old Sutherhand mówi do swego przyjaciela:
- Wystrzel, może nas ktoś usłyszy.
Winnetou wystrzelił, jednak nikt się nie zjawił. Po chwili Old Sutherhand mówi znów:
- Wystrzel jeszcze raz. Może teraz ktoś usłyszy.
Winnetou znów wystrzelił. Czekają dłuższą chwilę i znów nikt się nie pojawia.
- Wystrzel jeszcze raz!
  • Odpowiedz
Mój dziadek był na Titanicu. Jeszcze przed tragedią zaczął ostrzegać wszystkich, że statek zatonie. I wiecie co?
- W y je b a l i go z kina
#dowcip
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#dowcip
Wchodzi dwóch policjantów do księgarni i jeden mówi:
- Poproszę zeszyt w kółka;
Na co drugi:
- Kolega jest nowy, prosze dać mu czysty zeszyt, a kółka sam dorysuje;
- A dla Pana?
- A ja poprosze globus Polski
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jutro sobie robię wolne, lecz głupio by było, jakbym was zostawił tylko z #pasjonaciubogiegozartu, więc w komentarzu dostaniecie coś dla ludzi z tagu #czarnyhumor, choć i tak uprzedzam, że większej suszy nie było.

Jeśli znalazłeś złoto w Australii, to gdzie powinieneś szukać srebra?

W
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 131
A dorzucę jeszcze to:

Jak nazywa się meksykańska przekąska, którą można spożywać tylko na pusty żołądek?

NACZCZOSY
  • Odpowiedz
#dowcip Przychodzi blondynka do sklepu RTV i prosi o telewizor z lotnikiem.
Na to sprzedawca - Chyba z pilotem?
- Panie ja swoje wiem. W szkole byłam lajkonikiem
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi facet do sklepu:
- Fobry. E fyfą?
Sprzedawca myśli, myśli... i woła kierownika do pomocy.
- Dzień Dobry. Czego pan sobie życzy?
- Fyfą
Kierownik myśli - "Obcy język to to nie jest, facet chyba po prostu sepleni. Pracuje u nas magazynier co ma taką samą wadę wymowy, powinni się dogadać Woła więc magazyniera:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach