Związek Radziecki. Po ostrej awanturze Chruszczow wychodzi wściekły z gabinetu Stalina.
- A to wąsaty s------l! - Krzyczy w nerwach.
Usłyszał to wartownik. Od razu pomyślał, że warto podlizać wodzowi. Poszedl więc do Stalina i o wszystkim mu opowiedział. Ten natychmiast wzywa Chruszczowa.
- Powiedzcie mi towarzyszu, kogo mieliście na myśli? - Pyta wyraźnie zdenerwowany Stalin.
- No jak to kogo? Hitlera!
- O to bardzo Nikita! Masz tu w nagrode flaszkę.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#truestory !!

Przeprowadza się okołołodzionin do okołopilanina i podając świni jedzenie mówi do niej:
- mosz to zechlej
A okołopilanin na to:
- haha, jaka wieśniacka mowa
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
Jak donosi telewizja wczoraj policyjne oddziały prewencji rozgoniły przy użyciu pałek demonstrację masochistów. Jeszcze nigdy obie strony nie miały takiej frajdy.

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

– Dzień dobry, chciałbym zgłosić zaginięcie
żony. Wyjechała na zakupy rano i do tej pory nie
wróciła.
– OK. Jakiego jest wzrostu?
– Nie wiem dokładnie. Dość niska.
– Budowa ciała?
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Onieśmielony 10 plusami za poprzednie #heheszki w drugim dniu zielonej egzystencji na wypoku postaram się wrzucić coś bardziej suchego. Otóż:

Pyta Miś Jeża:
- Co jesz jeżyku?
- Nic niedźwiedziu misiu.

#
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 11
Do banku w Szwajcarii wchodzi klient z walizką i ściszonym głosem mówi do bankiera: 
- Chciałbym wpłacić pieniądze, w tej walizce jest całe cztery miliony euro. 
Na to bankier uśmiechnięty: 
- Proszę nie ściszać głosu, bieda to żaden wstyd
#dowcip #suchar #niewiemczybylo
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 18
Do księdza przychodzi człowiek.
- Proszę księdza, chciałbym prosić o chrzest.
- Oczywiście, już uzupełnimy dokumenty.
- Jest tylko jeden problem... chodzi o chrzest kota.
- Kota?! Jak to kota?! Chyba pan oszalał, zwierząt się nie chrzci!
- Bardzo mi zależy, oferuję 10 tysięcy na cele kościelne!
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Król Lew przemierza dżunglę. Codzienna inspekcja - jaśnie oświecony hegemon zwierząt też ma swoje obowiązki. Nagle widzi, że krzaki się trzęsą i dochodzą z nich podejrzane dźwięki. Król postanowił zbadać sprawę osobiście. Zbliżył się, lekko odchylił gałązki i zobaczył dwa słonie, które tarzają się ze śmiechu.
-Witajcie słonie, z czego się tak cieszycie? - zapytał.
-Jaśniepanie, bo my tu posuwamy małpy!
-No i co w tym takiego zabawnego? - zapytał lekko skonsternowany król.
-Bo...

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi Jasiu do domu poskarżyć się mamie.
- Mamo ksiądz nie dopuścił mnie do bierzmowania!
Matka się wkurzyła, rower między nogi i jedzie do księdza.
- Proszę księdza dlaczego ksiądz nie dopuścił mojego Jasia do bierzmowania?
- Proszę panią jak ja bym go mógł dopuścić do bierzmowania skoro on nawet nie wie, że Jezus Chrystus umarł.

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach