Siemano mircy,
piszę z anonima bo wstyd jak cholera i nie chcę, żeby wyszło który mirek to ja. Do rzeczy, głównym problemem są ogromne długi moich rodziców, w które również zostałem wciągnięty jak i inni członkowie rodziny.
Zaczęło się od tego, że ojciec nigdy nie pracował, parę lat temu dostał w spadku mieszkanie po swojej matce, sprzedał za jakieś 300k, kasę wsadził w giełdę i wszystko stracił. Pozapożyczał się



















Babcia zmarła. Krewni twierdzą, że spadek po babci wystarczy odrzucić (odrzucił spadek jej syn jedynak i jej wnuczka, jedynaczka) i wtedy cała rodzina (babci siostry, kuzynki, ich dzieci itp.) jest bezpieczna i dalej nie trzeba się przejmować jej długami.
Ja natomiast uważam, że spadek trzeba było przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza, żeby zatrzymać przejście długu na dalszych krewnych. jak na zdjęciu - według informacji w sieci, jeśli odrzuciły
źródło: assafsafasfas
Pobierz