Lubie s-f, fantasy oraz ksiazki ogolnie. Znam Lema, Asimova, Zajdla, Tolkiena, Dukaja, no wszystko jak leci czytalem i bywaja lepsze lub gorsze, ale przewaznie ci autorzy wydawali rzeczy na wysokim poziomie, jak nie wybitne pod każdym wzgledem.

Natomiast probowalem dwa razy czytac #diuna i nie bylem w stanie. Takiej nudy, lania wody, papierowych charakterow czy ogolnie fabuly po prostu nie da sie wytrzymac. Za drugim razem dotrwalem do bodajze polowy
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wcaleniepchamsiewmultikonto: diuna może pierwszy tom w miarę ok, potem to już pełen antylogiczny odjazd pisarza i pseudofilozoficzny bełkot na kilkaset stron i tysiące lat, pod koniec już chyba sam nie pamięta co napisał na początku
  • Odpowiedz
@Wiskoler_double: Bardzo znany tlumacz, Fremenów przełożył jak Wolan a Bagginsa jako Bagosza ( ͡° ͜ʖ ͡°)

I pełna zgoda. Ja sam doszedłem do trzeciej części jakoś w gimnazjum i im dalej tym gorzej. W sumie wystarczy sobie strzeszczenie następnych tomów przejrzeć, żeby zobaczyć, że tam się mało co trzyma kupa, a orginalny ciekawy pomysł już od początku był dojony do oporu dla kasy.
Ludzie narzekają na
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Która z głównych postaci reprezentowała społeczność LGBT+? Czy w ogóle społeczność LGBT+ była reprezentowana? Czy Denis Villeneuve jest homofobem?
#film #diuna
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Odpluskwiacz: raczej pro-femino, nawet jest wyraźna deklaracja w filmie, że jesteśmy równi (a jak nie jesteśmy to walę focha)
a jest pocałunek facetów x 2
xD
  • Odpowiedz
@Jamniki2 a trochę poważniej: odległa przyszłość, galaktyką rządzi imperator przy aprobacie tzw. wysokich rodów. Gdy jeden z rodów, Atrydzi, robią się zbyt silni, imperator zaczyna knuć z ich największymi wrogami, czyli Harkonnenami, jak się ich pozbyć. Sam imperator nie ma prawa prowadzić wojny, więc przygotowuje prowokację, po której to Harkonnenowie mają się pozbyć Atrydów, a imperator ma im niepostrzeżenie pomagać. Dlatego przekazuje, niby z dobrej woli, panowanie nad planetą Arrakis, na
  • Odpowiedz
chłop był na diunie i hmm z pewnością lepsza od pierwszej części, ale tu raczej nie ma zdziwka, bo jedynka to po prostu pierwsza połowa książki. efekty specjalne, cgi i r--------l na podobnym poziomie co pierwsza część. kilka zmian w fabule w porównaniu do książki raczej na minus, choć bez większego wpływu na całą historię. nie udało się też twórcom filmu wprowadzić atmosfery diuny z książek - nie ma filozofii i całego
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 1
@TheMapeciak filmy diuna cz. 1 i 2 to fabuła z pierwszego tomu kronik diuny, których jest sześć plus dodatkowe napisane już po śmierci herberta przez jego syna na podstawie pozostawionych notatek. W sumie jakieś 20 tomów dodatkowych (wśród nich opisana jest święta wojna) i sześć podstawowych. W książkach jego różowa akceptuje ze ozeni się z córką imperatora i zostaje przy nim
  • Odpowiedz
Właśnie wróciłem z #diuna

Nie czytałem książki więc wypowiadam się tylko z perspektywy oglądania filmów.

Uczta dla oka i ucha. Nie wiem czego można chcieć więcej od kina tego typu.
Wielkie wow i dużo lepsze od jedynki, która oglądałem wczoraj w ramach przypomnienia.
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jedmar: tak. Pełna zgoda. To jest to czego chcę od kina - świetne efekty, doskonałe zdjęcia, świetna gra aktorska, znakomita muzyka - wszystko w punkt. Diuna cz.1 wbiła mnie w fotel, a Diuna cz.2 była jeszcze lepsza
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#diuna co to za lewitujące kulki z kablami obok spasionego Harkonena? Dializy po podtruciu z Leto gryzącego zęby z trucizną?
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wuwuzela1:
"Kiedy wynurzył się z cieni, jego postać, wypasiona i tłusta, ukazała się w całej okazałości. Nieznaczne wypukłości pod fałdami ciemnej szaty zdradzały, że cały ten tłuszcz dźwigają głównie przenośne dryfy nałożone jak uprząż na jego ciało. W rzeczywistości ważył ze dwieście standardowych kilogramów, ale jego stopy uniosłyby z tego nie więcej niż pięćdziesiąt"
  • Odpowiedz
Latał ale bez kulek, + miał kilkumetrową szatę


@wuwuzela1: Co by niejako tlumaczylo:

Nieznaczne wypukłości pod fałdami ciemnej szaty zdradzały, że cały ten tłuszcz dźwigają głównie przenośne
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach