Dzwoni do mnie ojciec i mówi
-kup 500 kg saletry amonowej
-jakiej?
-amonowej
-anonowej?
-nie, amonowej
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LowcaAndroidow: heheh, aż mi sie przypomniala taka anegdotka z mojego domu!
Kupiliśmy kiedys babci telewizor i babcia pyta:
- A co to taki płaski jaki?
Na co odpowiada jej tata:
- Babciu, bo to jest plazmowy!
- Jaki?! Plażowy?! Toć ja go do domu potrzebuję - odpowiedziała babcia, a my wszyscy wybuchnelismy gromkim śmiechem. Ale były jaja!
  • Odpowiedz
Mirki co się o------o to ja nawet nie. Byłem w sklepie po jakieś bronki i wodę. Kładę koszyk na ladę i mówię do ekspedienta żeby mi doliczył jakąś siateczkę mocniejszą żeby mi towary na ulicę nie uciekły jak będę wracał do domu, a on do mnie:


Tysionc myśli przeleciało mi przez głowę i już zabierałem się do ucieczki ale rozglądam się i nic się nie dzieje. Stoję i patrze na niego
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zawsze kisne jak ktos na smietnik mowi "kibel". A ostatnio nawet sie zetknelam z takim okresleniem na zlew.

Wyrzuc te puszki do kibla

Pozmywaj naczynia, bo syf w kiblu


#czystyubaw
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siedzę na balkonie i opalam blade nogi.
Naglę patrzę a #rozowypasek wychodzi z klatki i otwiera samochód.
Tak bez słowa z mieszkania? no co za typiara.
Ja: gdzie jedziesz?
Ona: a tajemnica.
Ja: ej.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach