#heheszki #czystyubaw
W PUPie:
-Jest pan zarejstrowany jako bezrobotny, ale nie ma pan prawa do zasiłku.
-Ale jak to nie mam prawa?
-No nie ma z czego panu wypłacić środków.
-Wiem, bo nie pracowałem. Żartowałam.
-Tak? Widzi pan, dałam się nabrać.
-Poważnie?
-Teraz pan dał się nabrać, żartowałam.
  • Odpowiedz
No i piję to piwko a tu fiuuu podjeżdża policja, zabierają mnie. Ja chciałem ich przekupić po polsku, wyciągnąłem 50 dolarów, oni... oni... no jak do mnie po polsku mówi policjant to ja już jestem uśmiechnięty, mówię - chłopaaaaki no, ja nie wiedziałem
- torebkę trza było kupić za 5 centów wsadzić i byśmy nic nie zrobili
i byłoby wszystko dobrze, gdybym ja nie wpadł na ten idiotyczny pomysł, żeby im dać
eh ale mialem dzisiaj #sen

dostalem nagle wezwanie w pracy ze musze jechac do kazachstanu ( ͡° ͜ʖ ͡°) w delegacje.

Z racji tego ze nigdy nie bylem poza europa i w ogole chcialem sobie gdzies pojechac to sie zgodzilem.

Wyjechalem jako inzynier do kazachstanu ( ͡° ͜ʖ ͡°) i gadalem z miejscowymi po rosyjsku.

Wszystko bylo fajnie, przez dobry przelicznik bylem w #!$%@?
  • Odpowiedz
@cenzor123: Ja mam 3 grupy. Jedna to dystrykt 9. Czyli wszystkie osoby od samsungów, szefowie, nauczyciele itp. Druga to dalsi znajomi z którymi nie mam stałych kontaktów i Ci najblizsi którym wszystko udostępniam jak leci.
  • Odpowiedz
@Prosty_login: ostro mu #!$%@?.
Jakoś nie miał skrupułów publikacji jak Rusinowa pisze maila do męża z żalami za córkę, a z publikacją zdjęcia ma problem (fragmenty sprzętów mógłby ocenzurować i raczej FB nie miałby się już do czego przyczepić).

Chyba potwierdza się, że on to takie kombo atencjusza i najstarszego zawodu świata.
  • Odpowiedz
Pamiętam jak w 2 klasie liceum mieliśmy projekt na informatykę. W turbo pascalu trzeba było napisać program do obsługi biblioteki, wiecie konta użytkowników wypożyczanie książek naliczanie kar etc. Wszystko ładnie pięknie gdyby nie to, że mimo ponad miesięcznego terminu zabraliśmy się za to jakoś jeden czy dwa dni przed. Kolega napisał program nawet działający z tym, że wykraczał się jeżeli do zbioru dodało się więcej niż dwie książki...

Pani informatyczka - Ale
Pamietam jak nie chcialem kiedys isc do szkoly i zadzwonilem do mamy do pracy. Niestety nie bylo jej przy telefonie i odebrala kolezanka. Zapytala mnie czy cos przekazac - powiedzialem, ze tak. „Prosze powiedziec mamie, ze mam sraczke i nie moge isc do szkoly.” Mame wrocila z zebrania 2h pozniej, zadzwonila do mnie i tak sie wydarla, ze w podskokach #!$%@? z moim tornistrem z zolwiami ninja. A kolezanki z pracy mamy