Tak jak każdy odczuwam wraz z wiekiem zjawisko przyspieszania czasu. Jako małe dziecko każdy dzień był dla mnie gigantyczną i niezwykle długa przygodą, a każdy wypad na podwórko nie miał końca. A teraz jest już 17:30, a ja czuje się jakby dzień dopiero się zaczął (pomijając, że wstałem grubo po 13-stej ( ͡° ͜ʖ ͡°) ).

I stąd moje pytanie mirasy. Czy jest jakiś naukowy termin na zjawisko
Ostatnio poszedłem spać koło 3:00 godziny. Udało mi się w miarę szybko zasnąć.

Po jakimś czasie budzą mnie promienie słońca które delikatnie opadają na moją twarz. U domu unosi się piękny zapach poranka. Jestem całkowicie wypoczęty, patrze na zegarek.