Mirki, wczoraj (9.10.2018) około godziny 15:15, pewny kierowca prawie zabił moją żonę, matkę mojego syna. Na drodze S8 w stronę Wrocławia (na wysokości łącznika A4 z S8) wjechał w nią autem na angielskich blachach spychając auto na bariery energochłonne. W zeznaniach powiedział, że ktoś na nim wymusił pierwszeństwo i ratował się wjeżdżając w moja żonę. Policja mimo ogromnych szkód nie stwierdziła winnego, bo jest nim „ktoś” lub kierowca „Anglika”. Sprawa ma trafić