Ech, zapachniało powiewem jesieni,
z wiatrem zimnym uleciał wakacji cień.
Słyszę szkielety 💀 wychodzące z szafy i czarownice śmiejące się na niebie z mioteł w nocnej pełni. Pichcą jakieś procentowe dekokty w garze, pewnie pyszne dyniowe napitki.
A jak picie to tylko z czasze... z czarek odpowiadającym klimatowi jesiennych długich nocy. Akurat się składa, że takie mamy, o tutaj
z wiatrem zimnym uleciał wakacji cień.
Słyszę szkielety 💀 wychodzące z szafy i czarownice śmiejące się na niebie z mioteł w nocnej pełni. Pichcą jakieś procentowe dekokty w garze, pewnie pyszne dyniowe napitki.
A jak picie to tylko z czasze... z czarek odpowiadającym klimatowi jesiennych długich nocy. Akurat się składa, że takie mamy, o tutaj























@vvertoi: Też miałem "dziwne" zdarzenie (w towarzystwie około 8 osób, więc nie przywidzenie). Niby nadal w duchy nie wierzę, ale ryzykować generacji zdarzeń "pozanormalnych" bym się nie podjął.