Chyba ostatecznie mi #!$%@?ło xD

Czytam sobie to i co chwilę lekko śmieję się z "kwiatków" tam znalezionych. W mniej więcej 3/4 strony siostra nie mogła już zdzierżyć mojego chichotania i powiedziała cicho "#!$%@?". W tym momencie wybuchłem takim śmiechem, że przez 5 minut nie mogłem go opanować i ostatecznie się popłakałem, a ryj mnie boli do teraz.


##!$%@? ##!$%@? #migfirefoxjedziedopsychiatryka