Nie chce ujawniać danych, ale mózg mi to r-------o xD

Ziomeczek miał do czynienia z totalnym, nieznanym sobie wczesniej najebusem, który zaczął operować nomenklaturą typowego wykopka.
I ziomeczek radzi się mnie, jak tego tego typa wypytać o to z jakiego portalu zna mirkomowe i jaki ma nick, żeby przystalkować wpisy. To powiedziałam pół żartem „powiedz ze Moseva go zna”.
A najebus na to:

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Jest to druga część historii którą możesz znaleźć pod tagiem: #zycienawysiedlonejwsi , jest to moja osobista historia i jest ona prawdziwa.
#creepystory #truestory #coolstory

Porozmawiałem z Anią dłuższą chwilę, nawet się ucieszyłem, że jednak nie jestem tutaj sam i tam dalej jest jakaś wieś na której żyją ludzie. Zastanawiało mnie tylko, że od tygodnia nie widziałem tutaj ani jednego samochodu który by jechał
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

GwiezdnyWładca: niepotrzebnie próbujesz sprzedać historię jako prawdziwą, w to nikt nie uwierzy po tej części. Gdybyś zakończył w momencie, kiedy odkryłeś truchła kotów w stodole, byłby fajny, w miarę wiarygodny wpis, niewyjaśniona creepy zagadka.

Ale ogólnie czyta się ciekawie, ciekawa jestem, co tam wymyśliłeś dalej.

Zaakceptował: LeVentLeCri
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania fajnie się czyta, ale po stylu raczej wnioskuje że to zmyślona historia. No i jbc lepiej się nie oszukiwać, że takie miejsca są zupełnie opuszczone. Nie ma szans. Gwarantuję że są tam jacyś bezdomni, ludzie jeżdżący pociągami po całym kraju i inne psychole. Nawet nie chcę się zastanawiać i wnikać myślami w ten świat.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeśli pamiętasz podróżowanie pociągami podmiejskimi z otwartymi drzwiami podczas jazdy, to miałeś zajebiste dzieciństwo. Piękna słoneczna pogoda, wiatr we włosach... Świetna sprawa zwłaszcza na upały ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jeszcze 15 lat temu nie było z tym totalnie żadnego problemu, nawet kierownicy pociągu przymykali na to oko. Przekręcało się dźwigienkę nad drzwiami, gdzie był już zawsze zerwany drucik będący żałosną plombą bezpieczeństwa, drzwi otwierały się a pociąg dalej
piotrveyner - Jeśli pamiętasz podróżowanie pociągami podmiejskimi z otwartymi drzwiam...

źródło: comment_1618816741nxoeFpceq9Ti80FbAr2W5d.jpg

Pobierz
  • 57
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@piotrveyner: Raz byłem świadkiem jak grupa nayebusów bawiła się przy takich drzwiach. Wreszcie jeden wystawił nogę jak najdalej potrafił. I pyk - spotkanie ze słupem. Dobrze, że go nie wyciągnęło na zewnątrz ale i tak trzeba było czekać na karetkę (złamana noga).

Tak więc nie bez podstaw wprowadzili te zasady ;)
  • Odpowiedz
JAK JESTEM W DOMU RODZINNYM I GDZIEŚ WYCHODZĘ TO MÓWIĘ
- MAME WYCHODZĘ
A MAME SIĘ ZAWSZE PYTA
- A GDZIE IDZIESZ?
A JA CZASEM WALNĘ ŻARTEM
- A NA DZIEWCZYNY IDĘ HEHE
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ucz się w szkole francuskiego, nie ogarniaj ani trochę.

Nauczyciel proponuje, że może lepiej przerzucić się na niemiecki.

Rozpłacz się jak ciota i zacznij uciekać.


Nauczyciel biegnie za tobą i mówi żebyś został i jednak spróbował.

Poddaj się i rozpłacz jeszcze bardziej.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach