1. Jadę ciężaróweczką.
2. Zbliżam się się do skrzyżowania
3. Jest czerwone, stoi po kilka samochodów na każdym pasie..
4. Reguluję prędkość tak by płynnie wyhamować za ostatnim czekającym na zielone, a najlepiej nie zatrzymać się w ogóle zanim poprzednicy ruszą.
5. "Kieroffca" z sąsiedniego pasa tuż przede mną postanawia zmienić pas na mój i zajmuje miejsce które zaplanowałem sobie na wyhamowanie i zatrzymanie się
6. Hamowanie awaryjne, rzeczy w kabinie lecą na przednią szybę, towar na pace na kabinę.
@totalski: co się dziwisz, u nas na drogach to normalnie wieczny wyścig jest, byle z przodu, byle wyprzedzić, przecież nie będę hurr durr jechał za tirem czy wlókł się 100 na trasie. a w mieście byle szybciej, w końcu pojedyncze minuty takie cenne! ʕʔ
  • Odpowiedz
Wprawdzie już tu o tym pisałem, ale dzięki @zolwixx udało mi się odzyskać trochę zdjęć, więc #chwalesie jeszcze raz:
Wiozłem czarnoziem. Na miejscu okazało się, że jest... ciasno. Szef dając mi to zlecenie podniósł mi trochę poprzeczkę, bo wprawdzie ta ciężaróweczka jest krótsza niż te "normalne", ale nie węższa. Nie mniej jakoś się udało, ani bramy nie przestawić, ani krzewów nie rozjechać, ani palisady nie połamać i nie wywalić
totalski - Wprawdzie już tu o tym pisałem, ale dzięki @zolwixx udało mi się odzyskać ...

źródło: comment_57IEsIEe2OpPJUypCCZXJuWHCbzMsspF.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
1. Jadę wczoraj ciężaróweczką z Wasilkowa do Białegostoku.
2. W centrum Wasilkowa wyjeżdża przede mnie radiowóz i też jedzie w kierunku Bia.
3. Na ograniczeniu do 40km/h jedzie mniej niż 30. Nie wyprzedzisz, bo zakazy, dziury, ruch z naprzeciwka i dużo ton za kabiną. Ciągnę się za nim niczym na kondukcie pogrzebowym.
4. Po wyjeździe z terenu zabudowanego rozpędzają się do szokujących 45km/h.
5. Przede mną górka, na plecach tony, przydało by się rozbujać.
6. Zwalniam niech bagety odjadą, dadzą mi miejsce na rozpędzenie.
Tyle się mówi o tym że jak jedziesz pasem obok ciężarówki to jej kierowca cię nie widzi, że jak #!$%@? się prosto przed niego ze skrzyżowania to cie nie zauważy i staranuje, robi się kampanie społeczne, mówi ludziom żeby uważali i się nie zbliżali bo śmierć i zniszczenie, a ja się zastanawiam, dlaczego #!$%@? ci kierowcy sobie nie zamontują dodatkowych lusterek po prostu? może mi to ktoś wyjaśnić bo nie ogarniam? #
Są tu jacys kierowcy ciężarówek z UK? Mirki opłaca się robić prawko? Planuję zrobić HGV 2, czyli po polsku kat C. Fajnie wam się jeździ? Ciekawy zawód? Nie załujecie? Doswiadczenie mam tylko z osobówkami, którymi generalnie lubię jezdzic. Ciężko się nauczyc manewrować taką maszyną po miescie? Zajechani jestescie po pracy, czy raczej na spokojnie? #tiry #ciezarowki #transport #emigracja #spedycja #praca
@piotr-maszkar: co prawda nie jeżdżę ciężarówką ale dość dużym przynajmniej jak dla mnie vanem na kat. B. Wysokość 3m. Trasy mam od 250 do nawet 600 mil dziennie. W większość po UK jeździsz na autostradach, którymi dojedzie się wszędzie. Zabawa zaczyna się po dojechaniu do miasta. Uliczki które wyglądają na jednokierunkowe są dwu. Auta stoją po obydywu stronach ulicy. Trzeba bardzo mocno uważać na lusterka :)
Jeśli chodzi o lewą
gumioki - @piotr-maszkar: co prawda nie jeżdżę ciężarówką ale dość dużym przynajmniej...

źródło: comment_DessRYjwsAATQVZHgc9Vu2kfR6W0Wmrz.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@piotr-maszkar: Kolega "miał" fajna prace na C. Zarabiał około 500-600F (netto) tygodniowo.
Tylko #!$%@? straszny, jeździł po wulkanizatorach po zużyte opony trasy miał krótkie i stałe, robił dwa kursy dziennie około 300 mil~, tylko skończyło się kiedy pracodawca zrezygnował z "driver mate"(pomocników kierowcy) i musiał sam ładować i rozładowywać 2x cała lufe opon czas pracy wydłużył mu się z około 12h~ do 16h~ i po miesiącu zrezygnował. Najlepsze jest to
  • Odpowiedz