@szalonyonanista: taaak, dzisiaj z rana rozmyślałam o tej błogiej ciszy i o tym, jak można jej nie lubić (bo jak ktoś ma dzieci to najwidoczniej jej nie lubi ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Po czym została przerwana wrzaskami dzieci sąsiadów ( _) nie mogę się doczekać jak z niebieskim będziemy mieć własny dom i święty spokój od jakichkolwiek dzieci.
  • Odpowiedz
Odwiedziliśmy wczoraj dobrych znajomych, którzy są w połowie ciąży. Do tego była jeszcze koleżanka, która ma mocne baby fever, ale na razie rozwiązuje problemy zdrowotne. I naprawdę, każda taka wizyta utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że dokonałam dobrego dla siebie wyboru.
Od razu zaznaczam - nie pogardzam ludźmi, którzy decydują się na dzieci, a to naprawdę dobrzy znajomi, więc cieszę się, gdy im się układa i wszystko idzie po ich myśli. Życzę
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BarkaMleczna:

Ale mój organizm sam daje mi bardzo wyraźne sygnały, że to nie dla mnie - podczas tych rozmów nie poczułam żadnych, ale to żadnych reakcji emocjonalnych, serce mi ani razu mocniej nie zabiło, czy to przy pokazywaniu zdjęć z USG, czy śpioszków i innych gadżetów. Koleżanka od baby fever prawie tam wychodziła z siebie z emocji i dopytywała o każdy szczegół z wypiekami na twarzy. Dla mnie to
  • Odpowiedz
Skąd w Polsce to parcie na #dzieci w młodym wieku? Kobiety to jeszcze rozumiem bo biologia, ale faceci mogą sobie z powodzeniem zrobić guwniaka i po 40. Po co się pakować w to tak wcześnie?
#childfree
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak tam #dziecioroby od przekazania genów? Dzieci spełniają pokładane w nich oczekiwania, czy jednak (szok!) okazało się że to zupełnie nowy człowiek i różni się od Ciebie i partnera/partnerki w stopniu znacznym, przez co frustracja motzno? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#childfree #antynatalizm #dzieci
Zgrywajac_twardziela - Jak tam #dziecioroby od przekazania genów? Dzieci spełniają po...

źródło: comment_1609160755GJ76Si0V9ELo00MMHtiv2O.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ProjektGdansk: bo ludzie są samolubni (CHCĄ mieć dzieci) i dostają za to nahrody od mózgu w postaci hormonów, dodatkowo są romantykami i kierują się swoim ego i potrzebami opieki i mentorstwa. Dodatkowo mamy silnie pronatalistyczne społeczeństwo, cud narodzin i świętość rodziców to niedyskutowalne sacrum.

A antynataliści nie "nie chcą" mieć dzieci. Uważają robienie więcej ludzi za złe i niemoralne. Może się nawet zdarzyć że antynatista lubi dzieci i czuje potrzebe
  • Odpowiedz
@Hyrieus: nigdy nie rozumiałam tego argumentu, jest taki debilny, no jakbym się miała czuć, skoro by mnie nie było?xD teraz akurat jest mi dobrze i jestem szczęśliwa, ale kiedyś jak rodzice czepiali się mnie tak naprawdę o to, czemu nie jestem taka, jak sobie chcieli, to im powiedziałam, że trzeba było mnie wyskrobać, bo wiadomo że dziecko to nie jest mniejsza wersja rodzicieli. Ale się wtedy zdziwili (a dodam, że
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
@Hyrieus: Rozpamiętujesz sytuację jak ktoś dosiadł się do ciebie w tramwaju i na ciebie spojrzał? Sytuacje, że ktoś dosiada się w autobusie przydarzają się codziennie. Lepiej się ogarnij, bo takimi wspomnieniami daleko nie zajedziesz.
  • Odpowiedz
Poniżej krytyki jest to, że przez tag #antynatalizm przewija się tyle nienawiści do małych ludzi. Nie ma to nic wspólnego z antynatalizmem, który przyjmuje założenie, że narodziny nie są niczym pozytywnym. Takie osoby oczywiście nie znają tej definicji i myślą, że niechęć do rodzenia dzieci idzie w parze z osobistą niechęcią lub nawet nienawiścią do gówniaków.

Jedną z przyczyn zaistnienia myśli antynatalistycznej z pewnością musiało być współczucie, a nie nienawiść
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hobehelis: z jednej strony masz rację, a z drugiej, to, że ja nie lubię dzieci to nie znaczy, że nie jest mi ich żal i że życzę im źle. Ale rzeczywiście, jak ktoś pisze o niechęci czy obrzydzeniu do dzieci, to nie powinien wrzucać tego do jednego worka z antynatalizmem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 8
Po wczorajszej całodziennej dyskusji na tagu aż mi się śniło, że miałam jechać odebrać dziecko, które ktoś za mnie urodził, i tak strasznie tego nie chciałam. Mama mi groziła wydziedziczeniem jak nie wezmę bombelka, więc się wyprowadziłam do jakiejś biednej kawalerki xD
A tu jeb, na szczęście tylko sen...
Btw, czasami mi się śni, że zajde w ciążę czy już mam dziecko i za każdym razem we śnie jestem z tego powodu
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BarkaMleczna:

e tam, mi się fajnie dyskutowało :D Kluczem jest wybieranie tych wątków, które rokują na jakąkolwiek ciekawą rozmowę, nie na bezproduktywne obrzucanie się gównem :D

O to to ( ͡° ͜ʖ ͡°)

W sumie gdyby nie Twoje odpowiedzi tam to bym na odpisywanie stracił pewnie z godzinę więcej, także dzięki za wsparcie ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz