via Wykop Mobilny (Android)
  • 96
@suqmadiq2ama: ja znam przypadki spania w 3 na jednej wersalce. I ta sytuacja nie miała miejsca w latach 90', a w 2010r. Czemu ludzie robią dzieci skoro nie mają na nie żadnych warunków?
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jestem z niebieskim trzy lata (dobijamy trzydziestki), dogadujemy się dobrze, między nami ok i zaręczyny wiszą w powietrzu. Na samym początku znajomości, jak i też w trakcie, rozmawialiśmy o tym jakie każdy z nas ma zdanie w kwestii rodziny i dzieci. On chciałby je mieć, najlepiej w liczbie 2. Praktycznie przez całe swoje życie uważałam, jak chyba większość dziewczyn, że moja ścieżka to będzie wyglądała tak: chłopak - narzeczony
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@UnderThePressure: za to masz refundacje na sznur! Teraz jedynie 600 złotych, ale skuteczny lek na depresję. Po 70 roku życia jako lek dla seniora za darmo! Mamy też odpowiednik - eutanazol, z substancją czynną cyjanek potasu! Jedynie 150 złotych, ale nie jest na liście refundacyjnej, a po refundacji to sznur za 100 złotych.
Chce pan ulotkę?
  • Odpowiedz
Mirki muszę się pożalić.

Gadałem dzisiaj ze swoją matką, zaczęła mi wytykać, że mialem dobre dzieciństwo bo ojciec nie pił, matka nie piła i miałem cieplo w domu i czego ja więcej oczekuję, że oni byli dobrymi rodzicami i czemu żadne z ich dzieci (moje rodzeństwo i niedługo ja) się do nich nie odzywa.

Więc dla nich bycie dobrym rodzicem oznacza:
- Darcie mordy za ocene 3 lub mniej i szlabany,
  • 71
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gadałem dzisiaj ze swoją matką, zaczęła mi wytykać, że mialem dobre dzieciństwo bo ojciec nie pił, matka nie piła i miałem cieplo w domu i czego ja więcej oczekuję,


@Karling: wow, dość niska poprzeczka... moje pytanie brzmi, jak Twoi rodzice mieli w domu w dzieciństwie, może ich standardy są dramatycznie niskie ze względu na jakieś własne traumy? Chociaż to oczywiście nie usprawiedliwia Twojego cierpienia, ale wyjaśniałoby jej sposób myślenia.

Myślę,
  • Odpowiedz
Najgorsze w byciu bezdzietnym lambadziarzem jest powolne, gnilne tracenie znajomych. Rodzą im się dzieci, bądź co raz poważniej myślą o spłodzeniu jakiegoś, znają twoje podejście i zaczynają się powolutku dystansować.

Wszak nie pogadacie razem o pieluchach, o tym że Fabian ma ostatnio kaszelek, a jak już gadacie o dzieciach to widzisz tylko jeden wielki siad psychiki młodego rodzica, który szuka każdej okazji by wyrwać się z domu.

No i te okazje, jak
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zauważasz wtedy zd bieganie co weekend do tego samego klubu a potem darcie się o 3 w nocy na chodniku pijany nie jest atrakcyjne ani dorosłe. Zaczynasz wtedy ucinać kontakty z ludźmi którzy mając 25+ lat nadal zschowuja się jak gnojki z gimnazjum.


@Canova: to, że dla ciebie spędzanie czasu ze znajomymi automatycznie oznacza zachowania patologiczno-sebiksowe, to nie znaczy, że wszyscy są tak upośledzeni
  • Odpowiedz
@Mac02

Miał do tego prawo. Teraz dopiero będziesz wylewał z siebie siódme poty żeby Ciebie nie spotkało to samo ze strony bombelka. Tylko będzie problem, jeśli pokażesz mu Twoje komentarze na mirko to będzie ciężko Ci się wytłumaczyć.
  • Odpowiedz